„Rama, odejdź!” – wykrzykują w Tiranie protestujący, którzy od maja domagają się przerwania łańcucha korupcji w albańskim rządzie i dymisji premiera. Wielomiesięczne pokojowe protesty przybrały na sile i w sobotę zmieniły stolicę kraju w arenę krwawych zamieszek. Płonęły budynki, gumowe kule trafiały protestujących i dziennikarzy.