Auto zniknęło pod wodą! Wędkarz przeżył szok

1 godzina temu
Zdjęcie: Auto zniknęło pod wodą! Wędkarz przeżył szok


Niecodzienna akcja służb rozegrała się w środowy poranek nad glinianką w Kowalewie. Samochód osobowy marki Suzuki Swift stoczył się prosto do wody i po kilku chwilach całkowicie zatonął. Na miejsce skierowano strażaków, policję oraz specjalistyczną grupę nurkową.

Według świadków właściciel pojazdu przyjechał nad zbiornik na ryby. Auto zostało zaparkowane w pobliżu brzegu, jednak najprawdopodobniej nie został zaciągnięty hamulec ręczny. W efekcie Suzuki zaczęło się powoli staczać, wpadło do glinianki i odpłynęło około cztery metry od brzegu, by po chwili zniknąć pod taflą wody.

Na szczęście w chwili zdarzenia w samochodzie nikogo nie było. Nikt nie odniósł obrażeń, choć widok tonącego auta z pewnością na długo pozostanie w pamięci świadków.

Akcja wydobycia pojazdu wymagała zaangażowania specjalistów. Jak poinformował obecny na miejscu dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Pleszewie, Paweł Mimier, samochód spoczywał na głębokości około czterech metrów. Do działań zadysponowano specjalistyczną grupę wodno-nurkową z Konina, której zadaniem było zlokalizowanie i wyciągnięcie pojazdu na powierzchnię.

Na miejscu pracowały również cztery zastępy Państwowej Straży Pożarnej z Pleszewa oraz strażacy ochotnicy z OSP Kowalew. Teren zabezpieczali także policjanci z Pleszewa, którzy wyjaśniają dokładne okoliczności zdarzenia.

Choć tym razem skończyło się jedynie na kosztownej kąpieli samochodu, zdarzenie jest kolejnym przypomnieniem, jak ważne jest adekwatne zabezpieczenie pojazdu podczas postoju – zwłaszcza w pobliżu skarp i zbiorników wodnych.

Autor zdjęć: pleszew24.info
Idź do oryginalnego materiału