Wyobraźcie sobie. Płyniecie z rodziną albo znajomymi po mazurskim jeziorze. Rozmawiacie, podziwiacie przyrodę, cieszycie się chwilą. Nagle łódź traci sterowność, a fale zaczynają nieść ją tam, gdzie nie chcecie, czyli na mieliznę. Niezbyt przyjemna perspektywa. Gdzie wtedy szukać pomocy? Na szczęście są ludzie, którzy w takich sytuacjach nie zastanawiają się ani chwili.
W niedzielę wieczorem druhowie z OSP Małdyty zostali wezwani do pomocy na jeziorze Sambród. Przy wyjściu z kanału w jednej z łodzi motorowych doszło do uszkodzenia śruby, przez co sternik stracił możliwość sterowania jednostką. Zniesiona przez prąd łódź wpłynęła na mieliznę.
Do akcji wyjechały zastępy OSP Małdyty oraz strażacy z JRG Morąg. Wspólnymi siłami bezpiecznie doholowali unieruchomioną łódź do pomostu przy plaży Dzika Gęś.
Na szczęście tym razem skończyło się na stresie i uszkodzonej śrubie. To jednak dobra okazja, by przypomnieć, iż choćby podczas spokojnego wypoczynku na wodzie nieprzewidziane sytuacje mogą wydarzyć się w każdej chwili. Warto mieć naładowany telefon, zadbać o wyposażenie łodzi i pamiętać, żeby zachować chłodną głowę.







![Pożar zabrał im dom, ale nie odebrał nadziei. Ogromna fala wsparcia dla strażaka ochotnika z Rzekunia [WIDEO]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/31d312d2-b020-4109-9aa4-92e45e783272.jpg)










