Awaria łodzi na Wiórach mogła skończyć się znacznie gorzej

2 dni temu
Chwile grozy na zalewie Wióry. Dwóch mężczyzn utknęło na dryfującej łodzi po awarii silnika i nie było w stanie wrócić do brzegu. Z pomocą ruszyli policjant z Komisariatu Policji w Brodach oraz strażacy z Państwowej Straży Pożarnej w Starachowicach, którzy bezpiecznie odholowali jednostkę. To kolejny dowód, iż wspólne patrole nad wodą mogą uratować zdrowie, a choćby życie. Awaria na środku zalewu

Do zdarzenia doszło w niedzielę 28 czerwca około godziny 15 podczas wspólnego patrolu policjanta z Komisariatu Policji w Brodach oraz strażaków z Państwowej Straży Pożarnej w Starachowicach. Funkcjonariusze pełnili służbę na zalewie Wióry, dbając o bezpieczeństwo osób wypoczywających nad wodą.

W pewnym momencie zauważyli dryfującą łódź z dwoma mężczyznami na pokładzie. Po podpłynięciu okazało się, iż doszło do awarii silnika. Mężczyźni od kilkunastu minut bezskutecznie próbowali uruchomić jednostkę i nie byli w stanie samodzielnie dopłynąć do brzegu.

Bezpiecznie odholowani

- Mundurowi gwałtownie przystąpili do działania. Wykorzystując linę cumowniczą odholowali uszkodzoną łódź wraz z jej pasażerami do brzegu. Cała akcja zakończyła się szczęśliwie i nikt nie odniósł obrażeń - poinformował asp. Paweł Kusiak z KPP w Starachowicach.

To kolejna sytuacja pokazująca, iż choćby pozornie niewielka awaria na wodzi
Idź do oryginalnego materiału