Aż 790 milionów na schrony może przepaść! Rząd w pośpiechu zmienia przepisy, by ratować budżet

1 godzina temu

Niemal 790 milionów złotych zarezerwowanych na budowę i renowację schronów w polskich gminach wisi na włosku. Z powodu paraliżu inwestycyjnego i zbliżającego się końca roku budżetowego samorządy nie są w stanie wykorzystać gigantycznych dotacji. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji szykuje ekspresową zmianę przepisów, by ocalić środki i skierować je na sprzęt dla strażaków oraz nowoczesne systemy łączności.

Fot. Pixabay

Widmo utraty milionów na obronę cywilną. Gminy nie nadążają z inwestycjami

Do końca roku budżetowego zostały niecałe cztery miesiące, a na kontach Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej na lata 2025–2026 zalegają gigantyczne, niezakontraktowane kwoty. Według informacji ujawnionych przez „Dziennik Gazetę Prawną”, realne ryzyko przepadnięcia dotyczy dokładnie 789,7 mln zł przeznaczonych na infrastrukturę zbiorowej ochrony. Skomplikowane procedury budowlane, brak gotowych projektów w samorządach oraz przeciągające się przetargi sprawiły, iż lokalne władze nie zdążą zrealizować prac w wyznaczonych terminach.

Obecny gorset prawny jest bezwzględny – dopuszcza przesunięcia niewykorzystanych środków jedynie w bardzo wąskim zakresie zabezpieczenia logistycznego oraz zapewnienia ciągłości dostaw. Aby zapobiec konieczności zwrotu setek milionów złotych do państwowej kasy, resort spraw wewnętrznych przygotował projekt liberalizacji przepisów, umożliwiający elastyczne rozdysponowanie wolnych limitów na inne pilne filary obrony cywilnej.

Zamiast betonu wozy strażackie i łączność. Strażacy w gotowości zakupowej

Nowe regulacje pozwolą wojewodom oraz dysponentom funduszy natychmiast przekierować zablokowane miliony tam, gdzie można je wydać od ręki. Pieniądze z niedoszłych schronów zasilą m.in. organizacje pozarządowe wspierające obronę cywilną, rozbudowę bezpiecznej łączności państwowej oraz nowoczesne systemy alarmowania i wczesnego ostrzegania ludności.

Kluczowym beneficjentem zmian ma być Państwowa Straż Pożarna, która zgłosiła pełną i natychmiastową gotowość zakupową. Zamiast czekać na wieloletnie budowy podziemnych bunkrów, środki zostaną natychmiast spożytkowane na nowoczesny sprzęt ratowniczo-gaśniczy, wozy bojowe oraz specjalistyczne wyposażenie techniczne. Mechanizm ten zabezpieczy również samorządy w sytuacji, gdy gmina będzie zmuszona zwrócić dotację celową z powodu fiaska inwestycji budowlanej.

Problem schronów i bezpieczeństwa w Śródmieściu, Woli i na Mokotowie

Kwestia miejsc ukrycia i infrastruktury ochronnej wywołuje olbrzymie emocje również w stolicy, gdzie gęstość zaludnienia stawia najwyższe wyzwania logistyczne. Mieszkańcy wielkich stołecznych dzielnic, takich jak Śródmieście, Wola oraz Mokotów, od dawna dopytują o realny stan techniczny piwnic, garaży podziemnych i schronów z czasów zimnej wojny.

W zwartych kwartałach Mokotowa, Woli i Śródmieścia szybkie przeprowadzenie ciężkich prac budowlanych na obiektach podziemnych bywa paraliżowane przez kwestie własnościowe oraz zabytkowy charakter tkanki miejskiej. Dlatego elastyczne przesunięcie funduszy z prac budowlanych na nowoczesny sprzęt łączności, systemy alarmowe czy doposażenie stołecznych jednostek ratowniczych jest przez lokalnych ekspertów uznawane za racjonalny krok w stronę natychmiastowej poprawy bezpieczeństwa mieszkańców.

Najważniejsze punkty rządowego planu ratowania funduszy na obronę

Zobacz podsumowanie najważniejszych faktów dotyczących zmian w finansowaniu obrony cywilnej:

  • Zagrożone 789,7 mln zł dotacji – samorządy nie zdążą wydać pieniędzy na budowę schronów przed końcem roku.
  • Ekspresowa zmiana przepisów przez MSWiA – odblokowanie możliwości elastycznego przesuwania środków na inne cele.
  • Potężny zastrzyk dla straży pożarnej – natychmiastowe zakupy wozów ratowniczo-gaśniczych i sprzętu specjalistycznego.
  • Inwestycje w syreny i bezpieczną łączność – priorytet dla systemów ostrzegania i powiadamiania ludności.
  • Realne wsparcie na Woli, Mokotowie i w Śródmieściu – wzmocnienie stołecznych służb ratunkowych zamiast zamrożonych budów.

Źródło: businessinsider

Idź do oryginalnego materiału