Bus DIOZ spłonął. Aktywiści wskazali winnych nie mając żadnych dowodów

podhaleregion.pl 1 godzina temu

Nocny pożar samochodu należącego do Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt to kolejna odsłona coraz ostrzejszego konfliktu wokół transportu konnego do Morskiego Oka. DIOZ oskarżył o podpalenie mieszkańców Podhala. Policja studzi jednak emocje i podkreśla, iż na tym etapie nie ustalono ani dokładnych okoliczności zdarzenia, ani jego sprawcy.

Do pożaru doszło w nocy z soboty na niedzielę w miejscowości Groń w gminie Bukowina Tatrzańska. Około godziny 1.50 ogień objął bus należący do Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt. Samochód, który według organizacji służył do transportu i ratowania zwierząt, został poważnie zniszczony.

Na miejscu pracowali strażacy oraz policjanci. Funkcjonariusze przeprowadzili oględziny i zabezpieczyli materiał dowodowy. Sprawdzany ma być również monitoring z okolicznych posesji. Wstępnie nie wyklucza się, iż pojazd został celowo podpalony, ale służby nie przesądzają jeszcze, co było przyczyną pojawienia się ognia.

Przedstawiciele DIOZ nie czekali jednak na wyniki postępowania. W opublikowanym w mediach społecznościowych komunikacie stwierdzili, iż samochód został podpalony przez „górali” w odwecie za działania organizacji dotyczące koni pracujących na trasie do Morskiego Oka. Aktywiści twierdzą również, iż podczas pobytu na Podhalu mieli być śledzeni i otrzymywać groźby.

Są to na razie wyłącznie oskarżenia przedstawicieli organizacji. Policja nie potwierdziła, aby pożar miał związek z mieszkańcami regionu, fiakrami lub sobotnią manifestacją. Nie ma również informacji o zatrzymaniu podejrzanych w tej sprawie. Według wstępnych szacunków przekazanych przez DIOZ straty mają wynosić około 500 tys. zł.

Pożar nastąpił zaledwie kilka godzin po kolejnym proteście przeciwko transportowi konnemu do Morskiego Oka. Aktywiści próbowali zablokować przejazd fasiągów, siadając na jezdni. Ponieważ manifestacja odbywała się bez zgody na zamknięcie drogi, policjanci usunęli protestujących. Zatrzymany został również jeden z liderów DIOZ, Konrad Kuźmiński. Na miejscu pojawili się mieszkańcy Podhala i przedstawiciele środowiska fiakrów, którzy zorganizowali kontrmanifestację.

fot. facebook

Idź do oryginalnego materiału