Coraz więcej spotkań, coraz mniej przypadków. Wszystko wskazuje na to, iż w Unii zaczęła się cicha rewolucja
Zdjęcie: Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen uczestniczy w spotkaniu przywódców Europejskiej Partii Ludowej (EPL) w Zagrzebiu w Chorwacji, 30 stycznia 2026 r. W tle fla UE (zdj. poglądowe)
Europejska Partia Ludowa (EPL) przestaje grać w defensywie. Po trudnym starcie drugiej kadencji Ursuli von der Leyen centroprawica zwarła szeregi i bierze się do porządkowania własnego zaplecza. Seria spotkań, kolacji i dokumentów programowych nie jest przypadkiem, ale elementem większej układanki. Chodzi o jedno: więcej kontroli, mniej improwizacji i realny wpływ na decyzje zapadające w Brukseli. EPL chce wiedzieć wcześniej, działać szybciej i narzucać kierunek, zamiast gasić polityczne pożary. W tle są bezpieczeństwo, Zielony Ład i walka o to, kto naprawdę trzyma ster w Unii Europejskiej — a nad wszystkim unosi się cień Donalda Trumpa.

1 godzina temu








