Czarny piątek w powiecie włodawskim: Spłonęły dwa domy, jedna poparzona osoba w szpitalu [ZDJĘCIA]

2 godzin temu
Poszkodowany zabrany do szpitalaPierwsze zgłoszenie wpłynęło do dyżurnego straży pożarnej w piątek (16 stycznia) około godziny 17:20. Ogień pojawił się w drewnianym domu jednorodzinnym w miejscowości Wereszczyn (gmina Urszulin). Gdy pierwsze zastępy dotarły na miejsce, sytuacja była już krytyczna – budynek w całości stał w płomieniach.Drewniana konstrukcja sprawiła, iż żywioł rozprzestrzeniał się błyskawicznie. Mimo intensywnej akcji, która trwała trzy godziny, domu nie udało się uratować. W działaniach strażaków zawodowych wspierały jednostki OSP z Urszulina, Hańska oraz Starego Brusa.Niestety, jedna osoba została w tym zdarzeniu poszkodowana. 43-letni mieszkaniec domu doznał poparzeń twarzy. Został opatrzony i przez zespół ratownictwa medycznego przewieziony karetką do szpitala. Wstępne ustalenia wskazują, iż prawdopodobną przyczyną pożaru było zaprószenie ognia podczas rozpalania w piecu. Budynek nie nadaje się już do zamieszkania.Nocna walka z ogniem w gminie HańskZaledwie trzy godziny później, po godzinie 20:00, strażacy zostali wezwani do kolejnego poważnego pożaru. Tym razem ogień wybuchł w miejscowości Szczęśniki w gminie Hańsk, gdzie w płomieniach stanął domek myśliwski.Scenariusz był podobny – w momencie przyjazdu ratowników z Włodawy oraz ochotników z Hańska i Starego Brusa, obiekt był już w całości objęty ogniem. Walka z żywiołem trwała ponad cztery godziny. Choć straty materialne są ogromne i oszacowano je na około 600 000 złotych, w tym przypadku na szczęście nikt nie odniósł obrażeń. Jako prawdopodobną przyczynę pożaru strażacy wstępnie wskazują zwarcie instalacji elektrycznej.Czytaj też:
Idź do oryginalnego materiału