To mógł być tragiczny w skutkach czwartek dla mieszkańców jednego z budynków wielorodzinnych przy ul. Browarnej w Elblągu. Przed niebezpieczeństwem lokatorkę ostrzegło niewielkie urządzenie, które wyrwało ją ze snu w kluczowym momencie.
W miniony czwartek, 22 stycznia, kilkanaście minut przed godziną 21:00, dyżurny elbląskiej straży pożarnej otrzymał dramatyczne zgłoszenie. Wynikało z niego, iż w jednym z mieszkań przy ul. Browarnej wybuchł pożar. Na miejsce natychmiast skierowano zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 2.
Po przyjeździe pod wskazany adres strażacy potwierdzili, iż w jednym z lokali doszło do rozwinięcia się ognia. Płomienie objęły jedno z pomieszczeń. Jak się okazało, scenariusz tego zdarzenia mógł być znacznie gorszy, gdyby nie fakt, iż właścicielka mieszkania posiadała zainstalowaną czujkę tlenku węgla.
Dźwięk alarmu wybudził kobietę ze snu, gdy w mieszkaniu zaczęło pojawiać się zagrożenie. Dzięki temu mogła ona błyskawicznie opuścić zadymione wnętrze i wezwać służby ratunkowe.
Strażacy, dzięki wczesnemu zgłoszeniu, mogli przystąpić do działań, zanim ogień rozprzestrzenił się na pozostałą część budynku.
– Dzięki szybkiej reakcji osoby zgłaszającej i sprawnej akcji gaśniczej pożar udało się gwałtownie zlokalizować i ugasić – informują ratownicy.
Na miejscu, oprócz Państwowej Straży Pożarnej, pracowali również policjanci, którzy zabezpieczali teren działań. Najważniejszą informacją jest fakt, iż w wyniku zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń.
Służby mundurowe po raz kolejny apelują o montowanie w swoich domach czujników dymu i tlenku węgla. Przykład z ulicy Browarnej pokazuje czarno na białym: to urządzenie to nie zbędny wydatek, ale realna szansa na przeżycie.






