Czy fotowoltaika uszkadza dach? Sprawdź, jak panele wpływają na jego konstrukcję

7 godzin temu
Czy fotowoltaika uszkadza dach i naraża na kosztowny remont? Wokół paneli słonecznych narosło sporo opowieści, które nie zawsze mają wiele wspólnego z rzeczywistością. Żeby obalić mity, przyjrzyjmy się więc montażowi, obciążeniom i temu, co faktycznie dzieje się z konstrukcją po dłuższym czasie.
Fotowoltaika przestała być technologiczną ciekawostką, a stała się codziennością na polskich osiedlach. Trudno się dziwić, skoro własny prąd oznacza realne oszczędności i większy spokój przy wzrastających cenach energii. Podczas montażu często pojawia się jednak chwila zawahania. Czy konstrukcja dachu na tym nie ucierpi? Rozłóżmy temat na czynniki pierwsze i sprawdźmy, jak wygląda to w praktyce.


REKLAMA


Zobacz wideo "Kraj wielkich możliwości". Mark Brzeziński i Olga Leonowicz w "Z bliska"


Czy fotowoltaika uszkadza dach? Będzie bezpieczny, ale pod jednym warunkiem
Na początku warto oddzielić obawy od faktów. Same panele na dachu niczego nie niszczą. Nie uszkadzają ani pokrycia, ani konstrukcji. Wszystko rozbija się o sposób montażu i o to, w jakim stanie dach jest w dniu instalacji. jeżeli pokrycie ma już swoje lata, jest nieszczelne albo po prostu zużyte, fotowoltaika problemu nie naprawi. Nie będzie jednak też jego przyczyną. Większość "usterkowych historii", o których często jest głośno, dotyczy bowiem budynków, które i tak prosiły się o remont.
Jak czytamy w serwisie solventenergy.pl, przy dachach skośnych, najczęściej spotykanych w Polsce, panele mocuje się do konstrukcji nośnej przytwierdzonej do krokwi. Rodzaj mocowań zależy od pokrycia. Inne stosuje się przy blachodachówce, inne przy dachówce ceramicznej. Ważne jest jedno: każde miejsce przejścia przez dach musi być dokładnie uszczelnione. jeżeli montaż wykonano poprawnie, dachowi nic nie grozi. Warto zaznaczyć też to, iż po kilku latach panele potrafią choćby chronić fragment połaci przed deszczem, gradem i promieniowaniem UV, działając jak dodatkowa osłona.


Na dachach płaskich sytuacja wygląda nieco inaczej. Często stosuje się tam konstrukcje balastowe, które w ogóle nie naruszają pokrycia. Panele ustawia się na specjalnych stelażach i dociąża bloczkami. Ryzyko uszkodzeń mechanicznych jest wtedy naprawdę minimalne. jeżeli instalacja wymaga kotwienia do konstrukcji, obowiązują podobne zasady jak przy dachach skośnych. Liczy się dobry projekt i dokładność wykonania.
Często w naszych głowach pojawia się też pytanie o ciężar. Panele razem z konstrukcją ważą zwykle kilkanaście kilogramów na metr kwadratowy. To kilka w porównaniu z obciążeniami, na które dach i tak musi być przygotowany, np. śniegiem. Fotowoltaika wykorzystuje tylko część zapasu, jaki przewidziano w projekcie. jeżeli dach spełnia normy i przed montażem został sprawdzony, choćby po 10 latach nie ma mowy o jego odkształcaniu ani osłabieniu konstrukcji.


Fotowoltaika (zdjęcie ilustracyjne)Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl


Czy od fotowoltaiki może zapalić się dach? Ryzyko jest minimalne, ale istnieje
Obawa przed pożarem dachu to kolejny temat, który często pojawia się przy fotowoltaice. Warto od razu uspokoić. Prawidłowo zaprojektowane i zamontowane panele nie zwiększają ryzyka pożaru. Statystyki z krajów, gdzie fotowoltaika rozwija się od lat, pokazują, iż takie zdarzenia są rzadkością i liczy się je w promilach w stosunku do liczby działających instalacji.
jeżeli dochodzi do problemów, ich źródło zwykle nie leży w samych panelach, ale w ludzkich błędach. Najczęściej chodzi o nieprawidłowy montaż, złej jakości komponenty albo uszkodzenia przewodów. Do tego dochodzą czynniki zewnętrzne, takie jak przegryzione kable lub uszkodzenia mechaniczne. Sama lokalizacja fotowoltaiki na dachu nie jest problemem, o ile instalacja została zaprojektowana zgodnie z zasadami bezpieczeństwa.


Łatwo przewidzieć, iż i tutaj znaczenie ma również stan budynku. Stara instalacja elektryczna, brak zabezpieczeń czy zaniedbane elementy konstrukcji dachu mogą zwiększać ryzyko, niezależnie od fotowoltaiki. Dlatego przed montażem wykonuje się ocenę techniczną, a przy większych instalacjach wymagane są dodatkowe uzgodnienia przeciwpożarowe. Pamiętajmy, iż to nie uciążliwa formalność, a podstawowa kontrola bezpieczeństwa.


Ryzyko pożaru można skutecznie ograniczyć. istotny jest wybór doświadczonej ekipy, dobrej jakości zabezpieczeń i regularne przeglądy. Coraz częściej stosuje się też rozwiązania, które w razie awarii obniżają napięcie w panelach niemal natychmiast. Jak widać, fotowoltaika nie jest większym zagrożeniem niż inne instalacje elektryczne w domu, a przy odpowiednim podejściu pozostaje bezpieczna przez lata. Czy myślisz o montażu fotowoltaiki? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.
Idź do oryginalnego materiału