W okresie od 8.02 -15.02.2026 pokrywa lodowa na Odrze wykluczyła jakiekolwiek wypłynięcie Nawigatora XXI w rejs, dlatego młodzież ZSŻŚ, oprócz codziennych wacht (4 godzinnych dyżurów) na trapie (miejsce w pobliżu schodów wejściowych na statek), w mesie (jadalnia), u bosmana (starszy podoficer lub oficer odpowiadający za prace pokładowe), elektryka itd. miała szansę na inne interesujące aktywności.
Dużym zainteresowaniem cieszyły się podstawy lutowania. Oficer elektryk przeprowadził zajęcia dla chętnych w dwu grupach. Lutowanie to metoda łączenia metali dzięki spoiwa, w tym przypadku była to cyna. Bardzo zgrabnie poradziły sobie z zadaniem dziewczyny (Martyna, Iga, Agata) a oficer nie szczędził pochwał.
Kolejny dzień szkolenia to rozwijanie umiejętności praktycznych podbudowanych teorią. Oficerowie przeprowadzili teoretyczne zajęcia dotyczące obsługi agregatu awaryjnego, sterowania awaryjnego oraz zachowania bezpieczeństwa podczas alarmów ćwiczebnych.
W czwartek nadarzyła się okazja by teorię sprawdzić praktycznie. Ekipa z kambuza (kuchnia na statku) tak podkręciła temperaturę pomieszczenia, iż tuż po 6 rano uruchomił się alarm pożarowy. Na szczęście wystarczyło otwarcie bulajów (okna na jednostce pływającej) i przewietrzenie pomieszczenia. Alarm poderwał wszystkich na nogi, wszystkich oprócz… mnie (kabina 124) i uczniów śpiących w kabinie 129. Odpowiednio ubrani kadeci (uczniowie) stawili się na zbiórce pożarowej, a kapitan statku po sprawdzeniu obecności stwierdził, iż się nie popisali, bo nikomu nie przyszło do głowy, by obudzić Bartka, Łukasza, Mikołaja, Tymoteusza, Nikodema i Jakuba, nie wspomnę o sobie. Wizja „spalonych” kolegów trochę otrzeźwiła wszystkich.
Fajny tydzień….
Mamy wszyscy nadzieję, iż w kolejnym tygodniu czeka nas odwilż i piękny rejs!!
Marzannę Gawrońską- Tercjak

2 godzin temu











