Dym nad Białymstokiem: wielki pożar w centrum miasta

2 godzin temu
Poniedziałkowy poranek w stolicy Podlasia przyniósł sceny niczym z filmu katastroficznego. W ścisłym centrum Białegostoku, tuż przy kluczowym skrzyżowaniu, wybuchł gwałtowny pożar. Słup gęstego, czarnego dymu wzbił się w niebo i był widoczny z odległości wielu kilometrów, wzbudzając ogromny niepokój wśród mieszkańców i kierowców. Do akcji błyskawicznie skierowano ponad dziesięć zastępów straży pożarnej, a policja całkowicie zamknęła ruch w rejonie zdarzenia. Świadkowie zgłaszali pojawienie się ognia i dymu w rejonie skrzyżowania ulic Sienkiewicza i Jagienki. Już w pierwszych minutach od pierwszych telefonów na numer alarmowy stało się jasne, iż sytuacja wymaga natychmiastowej i na dużą skalę zakrojonej interwencji służb ratunkowych.

Ogromna chmura nad miastem: ogień na placu budowy

Z pierwszych ustaleń ratowników i komunikatów Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Białymstoku wynika, iż do pożaru doszło na terenie trwającej budowy nowego obiektu biurowo-usługowego przy ul. Sienkiewicza. W płomieniach stanęły zgromadzone tam materiały budowlane, w tym m.in. elementy z tworzyw sztucznych i izolacji, co było bezpośrednią przyczyną powstawania wyjątkowo ciemnych, spowijających otoczenie kłębów dymu.

Dym bez kłopotu dostrzec można było z odległych dzielnic miasta, a choćby z tras dojazdowych do Białegostoku. Przechodnie oraz kierowcy masowo publikowali w mediach społecznościowych zdjęcia oraz nagrania przedstawiające czarny słup unoszący się nad miejską zabudową.

Strażacy w natarciu: kilkanaście zastępów na miejscu

Do walki z żywiołem skierowano łącznie 12 zastępów Państwowej Straży Pożarnej oraz Ochotniczej Straży Pożarnej. Strażacy po
Idź do oryginalnego materiału