Głośne eksplozje słychać było w sobotę w Dubaju, stolicy Kataru Dosze i Bahrajnie. Według agencji AFP informacje o wybuchach zaczęły docierać później także z innych miejsc Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Kataru oraz Arabii Saudyjskiej i Kuwejtu. Do uderzeń doszło mimo wcześniejszej deklaracji Iranu, iż nie będzie on atakował państw Zatoki Perskiej.
Eksplozje w krajach Zatoki Perskiej. Iran atakuje mimo obietnic

Prezydent Iranu Masud Pezeszkian w sobotę przeprosił kraje Zatoki Perskiej za wcześniejsze ataki twierdząc, iż były one wynikiem błędów w wewnętrznej komunikacji. Deklarował, iż sąsiedzi nie będą już celem Teheranu, jeżeli z ich terytorium nie będą prowadzone wrogie działania.
Kilka godzin później Iran przekazał, iż będzie kontynuował ataki na obiekty w krajach Zatoki Perskiej, które "znajdują się w dyspozycji wroga".
ZOBACZ: Prezydent Iranu o wstrzymaniu ataków na sąsiednie kraje. Podał warunek
Według agencji AFP w sobotę głośne eksplozje słychać było w Dubaju, stolicy Kataru Dosze i Bahrajnie, a później o atakach informowano z innych miejsc Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Kataru oraz Arabii Saudyjskiej i Kuwejtu, gdzie państwowa spółka naftowa ogłosiła "ostrożne" ograniczenie produkcji.
Atak w Dubaju. Zginął Pakistańczyk
Prezydent Zjednoczonych Emiratów Arabskich Mohamed bin Zayed Al Nahyan w rzadkim przemówieniu telewizyjnym oświadczył, iż jego kraj znajduje się w "okresie wojny", a ZEA "wyjdą z niego silniejsze".
Władze Dubaju poinformowały z kolei, iż jedna osoba zginęła w wyniku uderzenia odłamkami pochodzącymi z "przechwycenia powietrznego". Nie wskazano, czy chodziło o drona czy rakietę. Podano jednak, iż ofiarą jest obywatel Pakistanu.
ZOBACZ: Izrael miał przeprowadzić atak na syna ajatollaha. Podają, w jakim jest stanie
Wcześniej w sobotę w Dubaju zamknięto tymczasowo główne lotnisko - najbardziej ruchliwe lotnisko na świecie pod względem ruchu międzynarodowego - po tym, jak władze poinformowały, iż w pobliżu przechwycono niezidentyfikowany obiekt. Władze podawały, iż doszło do "drobnego incydentu spowodowanego upadkiem szczątków po przechwyceniu". Nie wskazano bezpośrednio na lotnisko, ale dodano, iż nikt nie został ranny.
ZEA, sojusznik USA i siedziba amerykańskich instalacji wojskowych, do tej pory są najczęściej atakowanym krajem w Zatoce Perskiej. Tamtejsze ministerstwo obrony podało, iż liczba wystrzelonych podczas wojny wykrytych pocisków balistycznych wzrosła do 221, a dronów - przekroczyła 1300.
Wojna na Bliskim Wschodzie. Iran atakuje Katar, Arabię Saudyjską i Kuwejt
Resort obrony Kataru informował, iż wojsko w sobotę przechwyciło dwie rakiety, zmierzające w kierunku kraju.
Ministerstwo obrony Arabii Saudyjskiej poinformowało z kolei o zniszczeniu trzech pocisków balistycznych zmierzających w kierunku bazy lotniczej Prince Sultan, w której stacjonują wojska amerykańskie, a także 17 dronów nad polem naftowym Shaybah na południowym wschodzie.
ZOBACZ: Ewakuacja Polaków z Bliskiego Wschodu. Radosław Sikorski wystąpił z żądaniem
Kuwejt również informował o przechwyceniu drona, a państwowa spółka naftowa ogłosiła "ostrożne" ograniczenie produkcji ropy naftowej z powodu irańskich ataków i zagrożeń dla Cieśniny Ormuz, kluczowego punktu tranzytowego dla państw Zatoki Perskiej.
Jordania oskarżyła z kolei Iran o "bezpośrednie ataki" na obiekty na terytorium tego państwa, podając, iż Teheran wystrzelił 119 rakiet i dronów w ciągu ostatniego tygodnia. - Te pociski i drony były wymierzone w ważne instalacje w Jordanii i nie przelatywały przez nasze terytorium - powiedział generał Mustafa Hayari.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni


2 godzin temu











