Z internatu ewakuowano młodzież. Przed budynkiem pojawili się strażacy. Jedna z uczennic zasłabła. Wezwano pogotowie. Syreny postawiły na nogi okolicznych mieszkańców. Co się stało?
We wtorek, 14 kwietnia 2026 roku, kilkanaście minut po godzinie 22. Dyżurny Powiatowego Stanowiska Kierowania Państwowej Straży Pożarnej w Lwówku Śląskim otrzymał zgłoszenie pochodzące z systemu sygnalizacji pożaru z budynku internatu Zespołu Szkół w Lubomierzu.
Na miejsce natychmiast zadysponowano zastępy strażaków z OSP KSRG Lubomierz oraz JRG PSP w Lwówku Śląskim. Zgodnie z obowiązującymi procedurami z budynku ewakuowano młodzież. Strażacy przystąpili do działań.
Jak już niejednokrotnie pisaliśmy, alarmy pożarowe pochodzące z systemu sygnalizacji pożaru, to często sygnały wywołane przez usterki lub czynniki środowiskowe, niezwiązane z realnym zagrożeniem. Tego typu zdarzenia stanowią poważny problem, bo powodują niepotrzebne mobilizacje służb.
Gro z nich wynika z oddziaływania czynników środowiskowych, które są błędnie identyfikowane przez urządzenia detekcyjne jako oznaki pożaru. Do najczęstszych należą pył, kurz, para wodna oraz dymy o charakterze nie pożarowym, np. dym papierosowy lub e-papieros może lokalnie zagęścić powietrze na tyle, iż zadziała czujka dymu. Zanieczyszczenia osiadające w komorach pomiarowych czujek zakłócają ich prawidłowe działanie, generując sygnały alarmowe. Zjawisko to obserwuje się szczególnie w pomieszczeniach o podwyższonej wilgotności lub intensywnym użytkowaniu.
Niemniej ze względów bezpieczeństwa, każde takie zgłoszenie należy szczegółowo zbadać. Tak też było i w tym przypadku. Strażacy sprawdzili pomieszczenia i nie zlokalizowali zarzewi ognia. Na tym działania zakończono, a młodzież mogła wrócić do łóżek.
W międzyczasie jedna z uczennic zasłabła. Na miejsce dysponowano zespół ratownictwa medycznego. Nastolatka nie wymagała hospitalizacji. Po interwencji medyków mogła wrócić do pokoju.



2 dni temu











