Ewakuowali niemowlę z płomieni. 11 rodzin bez dachu nad głową po pożarze w Bydgoszczy [ZBIÓRKI]

8 godzin temu

21 osób zostało bez domu po tragicznym pożarze przy ul. Łochowskiej w Bydgoszczy. Wśród nich 7-letni Kazio, który trzy dni wcześniej przeszedł biopsję jelita, 3,5-miesięczna Zuzia oraz Barbara, która co dwa dni jeździ na dializy. Ruszyły zbiórki dla poszkodowanych rodzin na Pomagam.pl. Sprawdź, jak pomóc.

21 osób bez dachu nad głową

Zgłoszenie wpłynęło w piątek o godz. 17:36. Płonął dom wielorodzinny przy ul. Łochowskiej w Bydgoszczy. Dziesięcioro mieszkańców samodzielnie opuściło budynek. Trzy kolejne osoby, w tym niemowlę, ewakuowali strażacy. Na szczęście nikt nie ucierpiał fizycznie.

W szczycie akcji pracowało aż 16 zastępów straży pożarnej, a akcja gaśnicza trwała ponad 20 godzin. Wskutek pożaru zniszczonych jest 12 mieszkań. Cały budynek został wyłączony z użytkowania.

Z ustaleń policji wynika, iż przyczyną pożaru było zapalenie się sadzy w kominie. Zatrzymany został 55-letni mieszkaniec, który tego dnia rozpalał w piecu. Sprawą zajmuje się bydgoska prokuratura.

„Zaczynamy od zera”

Dla mieszkańców Łochowskiej wystarczył moment, by stracić cały dorobek życia. Pożar wybuchł po południu, większość lokatorów była w pracy lub w drodze do domu. Gdy wrócili, nie mieli już dokąd.

Jedną z poszkodowanych jest Milena, która mieszka ze swoim partnerem Jackiem i 7-letnim Kaziem (https://pomagam.pl/6kc4mp). To dla niej szczególnie dramatyczny moment, ponieważ 3 dni przed tragicznym pożarem jej syn przeszedł biopsję jelita.

– Uciekaliśmy w pośpiechu. Jacek ewakuując mieszkańców i naszego psa, wybiegł z mieszkania bez butów. Nie zdążyliśmy zabrać absolutnie niczego. Całe nasze życie zostało w środku. Dziś próbujemy się odnaleźć w tej nowej, trudnej rzeczywistości… zaczynamy od zera – mówi Milena.

Pożar to podobny dramat dla starszego małżeństwa Barbary i Krzysztofa (https://pomagam.pl/htw69p), oboje są schorowani. Żona co dwa dni musi dojeżdżać na dializy, ma trudności z poruszaniem się przez kręgosłup, a do tego choruje na serce i cukrzycę. Mąż, choć to bardzo twardy człowiek i nie pokazuje słabości, również ma trudności z poruszaniem się.

Bardzo trudno jest im odnaleźć się w tej nagłej, dramatycznej rzeczywistości. Zostali bez własnego miejsca do życia i bez podstawowych środków do codziennego funkcjonowania. Muszą zaczynać od zera – apeluje syn Tomasz na zbiórce.

Kolejne małżeństwo z wieloletnim stażem to Anna i Jan Gryczka (https://pomagam.pl/mb4e3p), dla których zbiórkę prowadzi ich córka Monika wraz z braćmi Michałem i Darkiem. Stracili praktycznie wszystko. Udało się jedynie uratować trochę odzieży i rzeczy osobistych.

Pod tym adresem mieszkały również rodziny z małymi dziećmi, których najważniejszym celem jest bezpieczeństwo ich pociech. Zbiórka prowadzona jest dla Michała, Moniki i ich 3,5-miesięcznej Zuzi (https://pomagam.pl/8m9378) oraz dla rodziny z 2-letnim synkiem (https://pomagam.pl/3pb9dk).

To niezwykle skromni, dobrzy ludzie, którzy nigdy nie prosiłbym o pomoc sami. Są młodą rodziną, która dopiero zaczynała budować swoją przyszłość. Dziś zostali z niczym, z małym dzieckiem na rękach i ogromną niepewnością jutra – czytamy na zbiórce dla Michała, Moniki i Zuzi.

Bydgoszczanie solidarni z pogorzelcami

Bydgoskie Centrum Zarządzania Kryzysowego zapewniło pogorzelcom nocleg w hostelu. Pomoc materialną i opiekę socjalną deklaruje Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. Na miejscu działał też Polski Czerwony Krzyż. Rada Rodziców Szkoły Podstawowej nr 35 zorganizowała zbiórkę dla uczniów zamieszkujących pod tym adresem. Do pomocy włączył się Caritas i sklep charytatywny bydgoskiej bazyliki.

Jak można pomóc?

Dla poszkodowanych w pożarze rodzin zaczyna się długa droga i start od zera: wynajem mieszkań, zakup podstawowego wyposażenia, ubrań, leków i materiałów potrzebnych do szkoły. Na Pomagam.pl ruszyły zbiórki pieniędzy, które można wesprzeć dwoma kliknięciami. Każda, choćby najmniejsza, wpłata lub udostępnienie to ogromna pomoc w tym kryzysowym momencie.

Rodzinom wspomnianym w artykule można pomóc tutaj:

Pomagam.pl to serwis do zakładania darmowych zbiórek online – bez prowizji i opłat. Umożliwia szybkie i bezpieczne wsparcie leczenia, bliskich w potrzebie oraz inicjatyw społecznych i kulturalnych. Przy serwisie działa także Fundacja Pomagam.pl, która reaguje wszędzie tam, gdzie jest taka potrzeba, łącząc ludzi i organizacje oraz ułatwiając działania na rzecz osób poszkodowanych i potrzebujących.

Natalia Zdrojewska Head of Growth, Pomagam.pl

Idź do oryginalnego materiału