Tragedia rozegrała się w Poznaniu przy ul. 28 Czerwca 1956 roku, gdzie na dużym parkingu działał autokomis. Nad ranem 31 sierpnia 2000 roku przechodzień zauważył dym wydobywający się z biura i wezwał straż. Po wejściu przez niezamknięte drzwi strażacy znaleźli nieprzytomnego mężczyznę z ciężkimi obrażeniami głowy – ciosy zadano siekierą, a pożar wzniecono, by zatrzeć ślady. Ofiarę przewieziono do szpitala, ale 6 września zmarła, nie odzyskawszy przytomności. Ustalono, iż był to 25-letni dzierżawca komisu Sławomir S.
Sławomir S. mieszkał z dziewczyną w małym domku na działkach pracowniczych. Niedawno porzucił pracę taksówkarza i wszedł w handel używanymi autami – autokomis prowadził dopiero od dwóch miesięcy. niedługo po rozpoczęciu działalności pojawili się gangsterzy oferujący „ochronę”, co początkowo skierowało śledztwo na fałszywy trop. O jego kłopotach wiedziały tylko dziewczyna i matka, od której pożyczał pieniądze.

2 miesięcy temu


![80 lat służby i nowa remiza. Strażacy z Zebrzydowa świętowali jubileusz [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/05/20260516_otwarcie_remizy_OSP_Zebrzydow-2.jpg)




![Konstancin-Jeziorna. Po cichu znika przyroda jedynego uzdrowiska na Mazowszu [WIDZĘ TO TAK]](https://cdn.oko.press/cdn-cgi/image/trim=160;2;163;0,width=1200,quality=75/https://cdn.oko.press/2026/05/Konstancin-2.jpeg)






