GDAŃSK BLIŻEJ „KRAINY LODU I OGNIA”

polskawolna.pl 1 dzień temu

Tytułowe określenie dotyczy oczywiście Islandii. W piątek, 18 września 2026 Port Lotniczy Gdańsk i linia lotnicza Icelandair zainaugurowały nowe połączenie. Na gdańskim lotnisku powitano pasażerów pierwszego lotu tej linii z lotniska w Keflaviku (Islandia) oraz pożegnano pasażerów odlatujących z Gdańska na wyspę. Był salut wodny, były prezenty i okolicznościowy tort dla pasażerów, a dziennikarze mieli sposobność spotkania się i porozmawiania z przedstawicielami linii Icelandair i Portu Lotniczego Gdańsk.

Kraj liczący mniej mieszkańców niż Gdańsk – dokładnie 404 tys. – może wydawać się mało atrakcyjnym celem podróży, a co za tym idzie pomysłem biznesowym zarówno dla irlandzkiego przewoźnika, jak i gdańskiego portu. Warto jednak uwzględnić inne aspekty. Po pierwsze – na Islandii mieszka ok. 22 tys. Polaków, zdecydowanie najwięcej wśród wszystkich imigrantów. Po drugie – wspomniany wcześniej Keflavik, oddalony o 50 km od stolicy kraju Reykjaviku, ma status międzynarodowego portu lotniczego, a zarazem jest atrakcyjnym punktem przesiadkowym dla podróżujących do USA i Kanady.

Nie można jednak pominąć faktu, iż Islandia, a ściślej – jej klimat, stanowi poważne wyzwanie dla personelu lotniczego, zwłaszcza pilotów. Nagłe i porywiste wiatry, gwałtowne śnieżyce, oblodzenia oraz mgły regularnie paraliżują ruch i wymagają od pilotów specjalnych uprawnień. Jakby tego było mało, wyspa położona jest w obszarze aktywnym wulkanicznie, narażonym na erupcję pyłów zmuszającą niekiedy do okresowego zamykania przestrzeni powietrznej.

Jak w wielu innych dziedzinach, tak i tu o wszystkim decydują kadry. A na te w „Krainie Lodu i Ognia”, gdzie samoloty są głównym środkiem transportu docierającym do – uwaga! – kilkudziesięciu lotnisk, można liczyć. Jest bowiem z kogo wybierać do elitarnej grupy pilotów obsługujących linie międzynarodowe.

Islandzka załoga Boeinga, który zainaugurował stałe połączenie między Gdańskiem, a „Krainą Lodu i Ognia”

Tym bardziej godne podkreślenia jest to, iż Gdańsk stał się pierwszym portem lotniczym w Polsce obsługiwanym przez Icelandairnarodowego przewoźnika dysponującego nie tylko doświadczonym personelem, ale także nowoczesnymi Boeingami 737-MAX8. Ten wyróżnik już na starcie daje grodowi nad Motławą więcej niż lekką przewagę nad kilkoma innymi polskimi konkurentami, Warszawy nie wyłączając.

Tekst i zdjęcia:
Henryk Jezierski
(19.09.2026)

P.S.

Z niemałym rozbawieniem odnotowuję zgrzyt, jakiego doświadczyłem ze strony osobnika, który nie raczył się choćby przedstawić (później okazało się, iż to Antoni Józef Filipkowski), obecnego w gronie uczestników konferencji prasowej na gdańskim lotnisku. Otóż ów redaktor podszedł do mnie, po czym poinformował, iż niekiedy mnie czyta i nie może zrozumieć, jak można aż tak nachalnie wysługiwać się… PiS-owi.

Wiele niepochlebnych opinii słyszę o sobie ale po raz pierwszy poznałem kogoś, kto w tak osobliwy sposób interpretuje moją wieloletnią walkę z PiS-owskimi aparatczykami, udokumentowaną nie tylko licznymi publikacjami ale także wygranymi procesami sądowymi o zniesławienie. Być może u Pana Filipkowskiego umiejętność czytania ze zrozumieniem kończy się na tekstach wyłącznie jego autorstwa.

H. Jez.

Idź do oryginalnego materiału