Gdy ogień przychodzi po cichu. Historia pożaru we wsi Posielanie

10 miesięcy temu
Nieszczęście nigdy nie czeka na dobry moment. Przychodzi nagle, bez uprzedzenia. Tak właśnie zaczęła się dramatyczna historia pożaru w gospodarstwie rodziny z Podlasia. Wystarczyło kilka minut, by państwo Pietrulińscy odczuli siłę groźnego żywiołu. Inni, po takich dramatach, zadają sobie pytania: Co można było zrobić? Jak się przed tym uchronić? Oni — wiedzą. Mieli tarczę, która pomogła im walczyć z przeciwnościami losu.
Idź do oryginalnego materiału