George R.R. Martin jest entuzjastą wszelako rozumianej popkultury. Twórca sagi "Pieśni lodu i ognia" regularnie dzielił się z czytelnikami swoimi ulubionymi pozycjami z literatury, telewizji i kina. Amerykański fantasta uwielbia szczególnie film z połowy lat 80., który uchodzi za niedocenione dzieło z gatunku fantasy. Polacy mogą go nie znać, a to old school w najlepszym wydaniu.