Gigantyczny pożar. "Stałam tam, dzwoniąc i pisząc do mamy, ale nie było odpowiedzi"

1 godzina temu
W pożarze wieżowców mieszkalnych w Hongkongu, który wybuchł w środę, zginęło co najmniej 128 osób, a około 200 pozostaje zaginionych. - Po prostu stałam tam, dzwoniąc i pisząc do mamy, ale nie było żadnej odpowiedzi - powiedziała dziennikarzom córka jednej z ofiar.
Idź do oryginalnego materiału