Gm. Urszulin. Blisko pół doby walki z żywiołem. Ogień zniszczył budynek i plony rodziny z Zawadówki

2 godzin temu
Pożar wybuchł w poniedziałkowe popołudnieDo pożaru doszło 16 marca 2026 roku, około godz. 15.30, na posesji nr 29 w Zawadówce. Zgłoszenie o ogniu trafiło do stanowiska kierowania Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej we Włodawie. Płonął budynek gospodarczy pełniący funkcję obory i stodoły. Wewnątrz znajdowały się setki balotów siana i słomy oraz maszyny rolnicze. Ogień gwałtownie objął konstrukcję i poszycie dachu, a sytuację dodatkowo komplikowała bliskość pozostałych zabudowań. Stawką była nie tylko ochrona gospodarstwa, ale również bezpieczeństwo pobliskiego domu, w którym od pokoleń mieszka rodzina Pełków.Na miejsce skierowano trzy zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej we Włodawie oraz druhów z jednostek OSP Urszulin, OSP Wereszczyn, OSP Wytyczno i OSP Stary Brus. Pożar zagrażał trzem innym budynkom gospodarczym oraz domowi mieszkalnemu. Strażacy prowadzili działania gaśnicze i zabezpieczali sąsiednie obiekty przed rozprzestrzenieniem się ognia.W akcję zaangażowali się również okoliczni mieszkańcy i rolnicy. Przyjechali własnymi ciągnikami i ładowarkami, pomagając w pracach przy gospodarstwie i ratowaniu mienia, które nie zostało jeszcze objęte pożarem. Działania trwały przez całe popołudnie, wieczór i noc. Zakończyły się około godz. 3 nad ranem, po blisko 12 godzinach akcji.W pożarze nikt nie odniósł obrażeń. Udało się również ochronić sąsiednie budynki, w tym dom rodzinny. Według wstępnych szacunków wartość uratowanego mienia wyniosła około 200 tys. zł. Straty materialne są jednak znaczne. Łącznie oszacowano je na około 300 tys. zł, z czego około 200 tys. zł przypada na zniszczony budynek gospodarczy.Wśród strat wymieniono konstrukcję i poszycie dachu, około 450 balotów siana i słomy, siewnik rolniczy oraz zgarniacze hydrauliczne. Budynek wymaga odbudowy i nie może być użytkowany bez niezbędnych prac remontowych. Według ustaleń straży pożarnej najbardziej prawdopodobną przyczyną pożaru było zaprószenie ognia przez nieustalone osoby.„Nasza historia stanęła w płomieniach”Po zakończeniu akcji gaśniczej rodzina stanęła przed kolejnym wyzwaniem: oszacowaniem potrzeb i przygotowaniem do odbudowy zniszczonego budynku. Dla rodziny Pełków straty mają nie tylko wymiar finansowy. Gospodarstwo jest związane z historią kilku pokoleń.- To miejsce to nie tylko gospodarstwo, to miejsce budowane rękami naszych dziadków, rodziców i naszym wspólnym wysiłkiem. W jednej chwili ogień zabrał nam poczucie bezpieczeństwa i część dorobku całego życia naszej rodziny. Dziś patrzymy z bólem na zniszczenia, bo wiemy, jak wiele straciliśmy. Nasza historia stanęła w płomieniach - relacjonują poszkodowani.Odbudowa będzie wymagała znacznych nakładów finansowych. Rodzina potrzebuje przede wszystkim materiałów budowlanych, wykonania nowego dachu oraz pomocy przy pracach konstrukcyjnych i dekarskich. Osoby, które chcą wesprzeć rodzinę z Zawadówki, mogą wpłacić pieniądze za pośrednictwem internetowej zbiórki w serwisie Pomagam.pl. Zbiórka dla rodziny Pełków: Pomoc można wesprzeć również przez udostępnianie informacji o zbiórce oraz przekazywanie materiałów budowlanych, które mogą przydać się podczas odbudowy.Czytaj także:
Idź do oryginalnego materiału