Uciążliwością dla wielu mieszkańców Radziwia jest hałas spowodowany przez ruch kolejowy.
Choć na pierwszy rzut oka mogłoby się zdawać, iż skoro z Płocka nie odjeżdża zbyt wiele pociągów, to problemu nie ma, osoby mieszkające w pobliżu torów odczuwają to inaczej.
Podobnych skarg na przestrzeni ostatnich lat było kilka. W sprawie interweniował m.in. radny Tomasz Kominek oraz radna Teresa Kijek. Pewne zmiany już zaszły - szyny zostały wymienione na bezstykowo spawane, aby ograniczyć charakterystyczny stukot.
Mimo to, problemu nie udało się całkowicie rozwiązać i temat wrócił.
Radna prosi PKP o interwencję
W styczniu Teresa Kijek zwróciła się do spółki PKP PLK z prośbą o podjęcie działań.
- Problem dotyczy nadmiernego rozpędzania się składów, co skutkuje gwałtownym hamowaniem i dużym hałasem z tym związanym oraz częstego używania sygnałów dźwiękowych. Hałas i wybracje są odczuwalne zarówno w dzień, jak i w nocy, co negatywnie wpływa na zdrowie i komfort życia mieszkańców - napisała radna.
Uciążliwości dotykają w szczególności mieszkańców ulic: Strażackiej, Tartacznej, Popłacińskiej i Zielonej.
W związku z tym pojawiła się prośba o:
- przeprowadzenie pomiarów hałasu w rejonie zabudowy,
- ocenę możliwości ograniczenia prędkości pociągów na tym odcinku,
- weryfikację zasad używania sygnałów dźwiękowych w porze nocnej,
- montaż ekranów akustycznych lub innych rozwiązań, które zminimalizują hałas.
Na razie radna radna nie otrzymała jeszcze odpowiedzi.







