Hrubieszów: Strażacy podsumowali pracowity rok. Statystyki ujawniają paradoks

2 godzin temu
W 2025 r. hrubieszowscy ogniowcy i ratownicy wyjeżdżali do akcji łącznie 898 razy (dla porównania: w 2024 r. odnotowano 966 interwencji). Mimo ogólnego spadku liczby zdarzeń, jedna statystyka pozostała bez zmian – strażacy gasili dokładnie tyle samo pożarów co rok wcześniej, czyli 159.Więcej niż gaszenie ogniaAż 77 proc. wszystkich interwencji stanowiły tzw. miejscowe zagrożenia (695 wyjazdów). To szeroki wachlarz działań: od ratownictwa technicznego przy wypadkach drogowych, przez usuwanie skutków wichur, po specjalistyczne ratownictwo chemiczne. Te dane potwierdzają, iż współczesna Straż Pożarna to formacja uniwersalna, reagująca wszędzie tam, gdzie potrzebna jest wiedza techniczna i nowoczesny sprzęt.PRZECZYTAJ TEŻ: W razie kryzysu... Zakupy gminy Sitno z programu Ochrony LudnościWśród jednostek OSP włączonych do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego (KSRG), najbardziej zapracowani byli druhowie z OSP Dołhobyczów, którzy interweniowali 58 razy. Tuż za nimi uplasowały się jednostki z Werbkowic (56 wyjazdów) oraz Mircza (41). Na uwagę zasługuje również OSP Hrubieszów (spoza KSRG), która odnotowała aż 64 wyjazdy.Zdecydowanie niepokojącym punktem raportu jest wzrost liczby osób poszkodowanych. W 2025 r. życie w wyniku zdarzeń straciło 21 osób – to aż o 8 więcej niż w 2024 r. Drastycznie wzrosła także liczba rannych: z 117 poszkodowanymi mowa o wzroście niemal 90 proc. Wyższe były także straty materialne, oszacowane na łączną kwotę ponad 2,5 mln zł.Prewencja ratuje życieW obliczu tych danych strażacy przypominają o podstawowych zasadach bezpieczeństwa. Większość pożarów domowych wynika z błędów, których można było uniknąć. Ważne jest instalowanie czujek dymu i tlenku węgla (czadu), regularny przegląd instalacji elektrycznych i grzewczych oraz niezostawianie otwartego ognia bez nadzoru.Statystyki za 2025 r. dla powiatu hrubieszowskiego niosą ze sobą pewien paradoks. Z jednej strony widać spadek ogólnej liczby zdarzeń (o blisko 7 proc.), co mogłoby sugerować poprawę bezpieczeństwa. Z drugiej strony dane o ofiarach śmiertelnych i rannych są alarmujące. Wzrost liczby osób poszkodowanych o 55 osób (łącznie 117 rannych) przy mniejszej liczbie interwencji sugeruje, iż zdarzenia, do których dochodziło w 2025 r., miały znacząco cięższy przebieg. Może to wynikać z tragiczniejszych w skutkach wypadków komunikacyjnych lub pożarów mieszkań, w których przebywało więcej osób.Cieszy natomiast fakt, iż liczba fałszywych alarmów (44) utrzymuje się na relatywnie niskim poziomie, choć każdy taki nieuzasadniony wyjazd to niepotrzebne angażowanie zasobów. Kluczowym wnioskiem z raportu jest rola prewencji – skoro liczba pożarów nie spada (159 w obu ostatnich latach), edukacja w zakresie instalacji czujek czadu i przeglądów kominowych wciąż pozostaje wyzwaniem w naszym regionie.
Idź do oryginalnego materiału