Fot. ShutterstockStatystyki uspokajają, ale ostrożność jest wskazana
Wokół tematu płonących panów fotowoltaicznych narosło wiele mitów, które często wyolbrzymiają realne zagrożenie. Oficjalne dane Państwowej Straży Pożarnej oraz niezależnych instytutów badawczych dowodzą, iż instalacje PV są systemami bezpiecznymi, a incydenty z udziałem ognia stanowią zaledwie ułamek procenta wszystkich montowanych układów. Kiedy jednak dochodzi do wypadku, straty materialne bywają ogromne, dlatego najważniejsze jest zrozumienie, co najczęściej inicjuje zapłon.
Czynnik ludzki i błędy montażowe na pierwszym miejscu
Wbrew obiegowej opinii, to nie wady fabryczne samych paneli fotowoltaicznych czy zaawansowanych technologicznie falowników (inwerterów) są głównym źródłem problemów. Eksperci z branży pożarniczej i elektroenergetycznej są zgodni: za lwią część awarii odpowiadają błędy popełniane na etapie instalacji. Pośpiech, brak odpowiednich kwalifikacji u monterów oraz ignorowanie procedur bezpieczeństwa to bezpośrednie przyczyny tragedii.
Do najpowszechniejszych uchybień instalatorskich należą:
- nieprawidłowe zaciskanie i łączenie szybkozłączek typu MC4, co prowadzi do ich przegrzewania,
- stosowanie złączek pochodzących od różnych producentów (niedopasowanie elementów),
- prowadzenie przewodów prądu stałego (DC) w sposób narażający je na uszkodzenia mechaniczne lub ocieranie o ostre krawędzie konstrukcji,
- brak odpowiedniego zabezpieczenia przed powstawaniem łuku elektrycznego.
Jak zminimalizować ryzyko do zera?
Aby uchronić dom przed niebezpieczeństwem, inwestorzy powinni kłaść maksymalny nacisk na jakość wykonania usługi, a nie tylko na cenę komponentów. Kluczem do spokoju jest wybór certyfikowanej ekipy instalatorskiej z udokumentowanym doświadczeniem. Niemniej ważna jest dbałość o regularne przeglądy techniczne, badania termowizyjne połączeń elektrycznych oraz coroczne pomiary rezystancji izolacji, które pozwalają wykryć anomalie i potencjalne punkty zapalne na długo przed tym, zanim pojawi się dym.
Źródło: Business Insider (businessinsider.com.pl)
50 minut temu







