Janów Podlaski. Konflikt z OSP Janów Podlaski trwa

slowopodlasia.pl 1 godzina temu
- Chciałbym przedstawić zakres działań podjętych przez samorząd, przeze mnie jako burmistrza oraz przez radę miejską w obszarze ochrony przeciwpożarowej i obrony cywilnej. Temat tego spotkania pojawił się dlatego, iż jako burmistrz, ale także rada miejska, jesteśmy nieustannie konfrontowani z informacjami sugerującymi, iż prowadzimy walkę z OSP, w szczególności z OSP Janów Podlaski, iż nie inwestujemy środków i nie podejmujemy działań związanych z ochroną przeciwpożarową. Chcę jasno powiedzieć: dosyć tego. Dowodem na to są działania, o których dziś będę mówił, ale przede wszystkim ludzie stojący za mną – przedstawiciele jednostek OSP Nowy Pawłów, OSP Jakówki, OSP Werchliś Nowy, OSP Miasto Janów Podlaski, OSP Stary Bubel i OSP Bubel-Granna. Wszystkie te jednostki popierają działania moje i rady miejskiej. Wszystkim zależy na bezpieczeństwie mieszkańców gminy. Problem dotyczy wyłącznie zarządu jednej jednostki – OSP Janów Podlaski. W tę sprawę angażuje się również kancelaria Lex Fire, która nagłaśnia informacje nie zawsze w pełni zgodne z prawdą, przedstawiając działania samorządu jako wymierzone przeciw strażakom ochotnikom - mówi burmistrz Janowa Podlaskiego Karol Michałowski. Powstaje Janowskie Centrum RatownictwaInformuje, iż w tym tygodniu zakupiony został samochód, który trafił do OSP Jakówki. Jednostki współpracują ze sobą, aby zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom. W porozumieniu z OSP Jakówki i OSP Miasto Janów Podlaski samochód pozostanie w Jakówkach do lipca przyszłego roku, aby już teraz służyć mieszkańcom gminy. W dalszych planach jest pozyskanie kolejnego samochodu średniego lub ciężkiego. Zakup samochodu został sfinansowany ze środków własnych gminy w kwocie 210 tys. zł.Jeśli chodzi o stan osobowy, od początku roku w dwóch nowych jednostkach przybyło łącznie 62 strażaków ochotników – 28 osób w OSP Miasto Janów Podlaski i 34 osoby w OSP Werchliś. Spośród nich 28 osób kończy w tej chwili szkolenie podstawowe. Kurs zakończy się w lipcu, a strażacy uzyskają uprawnienia do udziału w akcjach ratowniczo-gaśniczych.Po wypowiedzeniu umowy KSRG dla OSP Janów Podlaski oraz rozwiązaniu kwestii garażu złożony został wniosek do Państwowej Straży Pożarnej o włączenie OSP Nowy Pawłów do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego. W lipcu sama jednostka złoży odpowiedni wniosek. Zadaniem gminy było wyposażenie jej we wszystkie niezbędne elementy. Jednym z nich jest selektywne alarmowanie o wartości około 15 tys. zł, za pomocą którego sygnał alarmowy z PSP trafia również bezpośrednio do OSP Nowy Pawłów.- Trwa procedura wyboru firmy, która opracuje dokumentację projektowo-kosztorysową przebudowy kotłowni i magazynu słomy. W tych budynkach ma powstać Janowskie Centrum Ratownictwa. Obok funkcjonuje już pogotowie ratunkowe, dlatego miejsce to ma stać się ważnym punktem systemu bezpieczeństwa gminy - mówi Karol Michałowski.Wskazuje, iż na co dzień współpracuje z jednostkami OSP. - Nie mamy problemów związanych z rozliczaniem paliwa, ekwiwalentów czy bieżącą współpracą. Możemy na nich liczyć w każdej sytuacji. Dlatego twierdzenia, iż burmistrz, rada lub samorząd występują przeciwko strażakom ochotnikom, są niezgodne z rzeczywistością. Chcę to wyraźnie powiedzieć, aby zneutralizować nieprawdziwy obraz, który został już rozpowszechniony nie tylko lokalnie, ale również poza granicami gminy - mówi burmistrz.- Próbowaliśmy nawiązać współpracę z OSP Janów Podlaski przez blisko rok, jednak nie udało się dojść do porozumienia. Jestem już trzecim włodarzem, któremu nie udało się osiągnąć porozumienia w tej sprawie - wskazuje burmistrz.Obecnie trwa również kontrola Regionalnej Izby Obrachunkowej, na którą powołują się strażacy. - Czekamy na jej wyniki i nie mamy powodów do obaw, ponieważ jesteśmy przekonani, iż wszystkie działania zostały przeprowadzone prawidłowo - mówi burmistrz. Nie chcą się angażować w konfliktŁukasz Adamowski członek zarządu OSP Miasto Janów Podlaski odniósł się do sprawy. - W imieniu swoich kolegów ze stowarzyszenia, ale także części innych jednostek, chcę jednoznacznie powiedzieć, iż interesuje nas wyłącznie bezpieczeństwo mieszkańców i nie zamierzamy angażować się w żadne konflikty. W obecnej jednostce służą nasi koledzy i przyjaciele. Nie mamy zamiaru wchodzić w żadne niepotrzebne spory ani konflikty. Skupiamy się na budowaniu nowej jednostki - mówi Łukasz Adamowski członek zarządu OSP Miasto Janów Podlaski. Jak mówi Jarosław Wawryniuk z OSP Janów Podlaski, w jednostce panuje przekonanie, iż wiele informacji przedstawianych przez władze gminy jest niezgodnych z rzeczywistością. Wskazuje między innymi na zarzuty dotyczące nie rozliczania paliwa. - Gdyby rzeczywiście dochodziło do nieprawidłowości, sprawa powinna zostać zgłoszona odpowiednim służbom. Od stycznia pojawiają się oskarżenia o kradzież paliwa, jednak żaden z kierowców nie został w tej sprawie przesłuchany - mówi Jarosław Wawryniuk. - Gmina zablokowała jednostce karty paliwowe oraz nie wypłaca należnych ekwiwalentów. Od 1 stycznia do 30 kwietnia wypracowałem 34 godziny udziału w działaniach ratowniczych, za które należny ekwiwalent przekracza 1030 zł i do tej pory nie został wypłacony. W tej sprawie skierowałem dokumenty do Regionalnej Izby Obrachunkowej - mówi Jarosław Wawryniuk. - Jednostka przez cały czas korzysta z dotychczasowej remizy. Nie zamierzamy jej opuszczać po upływie okresu użytkowania, mamy gotowość do dalszego funkcjonowania w obecnym miejscu. w tej chwili jednostka liczy około 50–55 członków. Kilka osób odeszło, część została usunięta decyzją walnego zebrania, jednak większość druhów pozostała w strukturach OSP - mówi Adam Semeniuk zastępca prezesa OSP Janów Podlaski.Od czasu nasilenia konfliktu, który trwa od około pół roku, jednostka uczestniczyła w 36 działaniach ratowniczych, w tym w pożarach oraz usuwaniu skutków silnych wiatrów. Strażacy podkreślają, iż są jedną z najczęściej wyjeżdżających jednostek w okolicy i obawiają się, iż ograniczenie ich działalności może wydłużyć czas oczekiwania mieszkańców na pomoc.- Posiadamy pełną dokumentację dotyczącą rozliczeń paliwa i wyjazdów za ostatnie dwa lata. Dokumenty były przekazywane do urzędu, jednak pojawiły się zastrzeżenia dotyczące stosowanych formularzy. System rozliczeń został wcześniej zakupiony przez samą gminę - wskazuje Adam Semeniuk.Obecnie jednostka utrzymuje się ze składek własnych strażaków, którzy finansują między innymi zakup paliwa. Zarządzenie burmistrza dotyczące rozliczania paliwa służbowego zostało zakwestionowane przez wojewodę lubelskiego. w tej chwili sprawą zajmuje się Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie. Wiemy, kiedy ZUS wypłaci czternastkiSeniorzy nie chcą stać z bokuZ OSTATNIEJ CHWILI. Wypadek na krajowej dwójce [ZDJĘCIA]
Idź do oryginalnego materiału