- Siedziba nowego OSP będzie mieścić się przy ul. Przechodniej, w dawnym budynku Elremetu. Jest to siedziba tymczasowa. Adres musi być przypisany do KRS-u, dlatego podczas zakładania stowarzyszenia wnioskowano o wskazanie lokalu, który mógłby zostać wykorzystany. Wyraziłem na to zgodę - mówi burmistrz Karol Michał
owski.Wzmocnią zasoby strażackieLiczba strażaków wynika z dokumentów w KRS-ie. Z niepotwierdzonych informacji wynika jednak, iż dołączyło jeszcze kilka kolejnych osób, dlatego jest to inicjatywa rozwojowa. - Cieszę się, iż powstało takie stowarzyszenie, ponieważ wzmocni ono zasoby strażackie w gminie. Samo powstanie stowarzyszenia nie zmieni obecnej sytuacji, ale może pomóc - zaznacza
burmistrz.Burmistrz planuje współpracę z nowym stowarzyszeniem. - Powstało również kolejne stowarzyszenie – OSP Werchliś, które wprowadza do zasobów gminnych 15 druhów, a z tego, co wiem, planowane jest przyjęcie jeszcze kilku kolejnych osób. Cieszy mnie także sytuacja w OSP Klonownica Mała. Jest to stowarzyszenie wpisane do KRS-u, które dotąd nie funkcjonowało, a w tej chwili jest odbudowywane. Około 21 druhów chce czynnie wspierać działania strażackie i należeć do tej społeczności. Wszystkie te inicjatywy są bardzo cenne, nie tylko w przypadku OSP Miasto Janów Podlaski - wskazuje Karol Michał
owski.Na ten moment gmina nie otrzymała jeszcze żadnych wniosków ani zgłoszeń dotyczących finansowania działalności nowego OSP. - Trzeba pamiętać, iż samo założenie stowarzyszenia to jedno, a formalności – takie jak nadanie numeru NIP, REGON czy założenie konta bankowego – wymagają czasu. Czekamy więc na rozmowy z zarządem oraz na ewentualne wnioski dotyczące zapotrzebowania - wyjaśnia
burmistrz.Prezesem nowego stowarzyszenia jest Tomasz Popis. - Jest to strażak z dużym doświadczeniem. W nowej jednostce działa także kilku innych strażaków z doświadczeniem, którzy wcześniej należeli do dotychczasowej jednostki OSP Janów Podlaski. Warto zwrócić uwagę na wydarzenia z ostatniego walnego zgromadzenia członków starszego OSP, podczas którego ponownie wybrano prezesa Grzegorza Kaczmarka. Spotkanie było burzliwe, a część strażaków została usunięta z jednostki - mówi wójt Karol Michałowski. kooperacja z gminą- Działalność ochotniczej straży pożarnej opiera się na współpracy z gminą. Zawierana jest umowa pomiędzy jednostką OSP a gminą, na podstawie której finansowany jest zakup umundurowania, sprzętu oraz paliwa do pojazdów i urządzeń, takich jak motopompy. Sprzęt musi być gotowy do użycia, a pojazdy zatankowane, aby strażacy mogli wyjechać do akcji. Wójt i rada gminy dysponują środkami przeznaczonymi na Ochotnicze Straże Pożarne i w miarę możliwości finansowych przeznaczają je na ich działalność. Trzeba jednak pamiętać, iż nowa jednostka buduje się stopniowo, często przez wiele lat - wskazuje Czesław Pikacz członek zarządu głównego Związku OSP RP w
Warszawie.Jeśli chodzi o przystąpienie do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego, jest to proces trwający zwykle około dwóch lat. - W niektórych przypadkach, jeżeli wszystkie procedury przebiegają sprawnie, może to potrwać około półtora roku. W powiecie kolejne jednostki starają się o dołączenie do systemu - mówi Czesław
Pikacz.Za udział w akcjach ratowniczych strażacy otrzymują ekwiwalent pieniężny wypłacany przez gminę. Jego wysokość ustala rada gminy co dwa lata. - W ostatnim okresie w Janowie Podlaskim wynosił on 31 zł za godzinę udziału w akcji ratowniczo-gaśniczej oraz 23 zł za godzinę udziału w szkoleniach i ćwiczeniach. Każda rozpoczęta godzina jest liczona jako pełna godzina - mówi Czesław Pikacz.- W sytuacji, gdy pomiędzy jednostką OSP a władzami gminy pojawił się konflikt, powstanie nowej jednostki można uznać za szansę na zapewnienie odpowiedniego zabezpieczenia przeciwpożarowego na terenie Janowa. Do nowego podmiotu zgłosiło się już kilkunastu strażaków. Z informacji przekazanych przez burmistrza wynika, iż chęć przynależności do tej jednostki zadeklarowało choćby siedmiu kierowców - mówi starosta bialski Mariusz
Filipiuk.Daje to nadzieję, iż zabezpieczenie przeciwpożarowe oraz działania w innych obszarach związanych z bezpieczeństwem mieszkańców będą przez cały czas adekwatnie realizowane na terenie samego Janowa. - Jednocześnie jest to sytuacja przykra, ponieważ nie powinno dochodzić do takich sporów. Trudno jednoznacznie rozstrzygać, po której stronie leży odpowiedzialność za powstały konflikt - zauważa
starosta.Wskazuje, iż trzeba pamiętać, iż organ finansujący działalność Ochotniczej Straży Pożarnej ma prawo do kontroli wydatkowania środków publicznych. - Jednostka OSP funkcjonuje jako stowarzyszenie, ale jej działalność jest finansowana przez gminę. W związku z tym wójt lub burmistrz ma prawo sprawdzać, na co przeznaczane są środki przekazywane przez samorząd - mówi starosta Mariusz Filipiuk. - Każdy ma prawo założyć stowarzyszenie, dlatego trudno szerzej to komentować. Mnie bezpośrednio dotyczy działalność dotychczasowej jednostki OSP Janów Podlaski. W sprawy związane z innymi jednostkami nie ingeruję, ponieważ nie jestem ich członkiem - odnosi się do sprawy Grzegorz Kaczmarek prezes pierwszego OSP w Janowie
Podlaskim.Na ten moment trudno mówić o ewentualnej współpracy. - Nie odbyły się jeszcze żadne rozmowy w tej sprawie, dlatego nie wiadomo, czy i w jakiej formie taka kooperacja mogłaby się pojawić w przyszłości - mówi Grzegorz Kaczmarek. Filolożka opowie o WęgrzechRuszają z dokończeniem inwestycji drogowych. Roboty przejmują nowi wykonawcyPowiatowe strzelanie w międzyrzeckim „Ekonomiku” [GALERIA ZDJĘĆ]