Kominki elektryczne w wielu osobach wciąż budzą mieszane reakcje. Jedni widzą w nich wygodną alternatywę dla drewnianych, inni sceptycznie machają ręką — mówią, iż to plastikowa zabawka, która nie grzeje i wygląda sztucznie. Zasadniczy problem polega na tym, iż większość tych opinii powstała lata temu, kiedy kominki elektryczne faktycznie wyglądały kiepsko i były mało przekonujące. Od tego czasu technologia zmieniła się diametralnie i nieodwracalnie, ale uprzedzenia z tamtych lat pozostały. Warto je skonfrontować z aktualnymi faktami i sprawdzić, co jest prawdą, a co dawno przestało nią być.
Marka ArtiFlame https://artiflame.pl/electric-fireplaces specjalizuje się wyłącznie w kominkach elektrycznych od 2017 roku. Firma samodzielnie projektuje każdy produkt, kontroluje jego wykonanie i oferuje pełne wsparcie gwarancyjne na każdym etapie. W katalogu znajdują się dziesiątki starannie zaprojektowanych modeli w różnych formatach — wkłady do zabudowy, kominki liniowe, ścienne, wolnostojące i zestawy z portalami dekoracyjnymi. Wszystko stale dostępne w magazynie i gotowe do wysyłki, ceny ustalone przez producenta bez narzutów, dostawa w kilka dni.
Mit pierwszy: płomień wygląda sztucznie
To najczęstszy zarzut i jednocześnie najbardziej przestarzały. Stare kominki korzystały z prostego mechanizmu obracającej się taśmy z podświetleniem — rzeczywiście wyglądało to nieprzekonująco i tanio. Modele ArtiFlame działają na technologii LED z trójwymiarowym efektem wizualizacji. Języki ognia poruszają się chaotycznie i nieprzewidywalnie, zmieniają wysokość, intensywność i odcień. Polana są odlewami z prawdziwego drewna z zachowaną fakturą kory. Seria Multicolor daje pięć wariantów kolorystycznych podświetlenia, a wbudowany głośnik odtwarza trzask palącego się drewna.
Efekt wizualny jest na tyle przekonujący, iż goście odwiedzający dom regularnie nie rozpoznają od razu, iż patrzą na urządzenie elektryczne. To nie kwestia marketingowych zapewnień czy retuszowanych zdjęć — to coś, co można zweryfikować osobiście, zamawiając kominek z ustawową możliwością zwrotu w ciągu czternastu dni od otrzymania przesyłki.
Mit drugi: kominek elektryczny nie grzeje
Jak najbardziej grzeje. Większość modeli ArtiFlame ma wbudowany element grzewczy z regulacją mocy i cyfrowym termostatem. To nie zastąpi centralnego ogrzewania, ale jako dodatkowe źródło ciepła w średnim pokoju działa znakomicie. Termostat utrzymuje ustawioną temperaturę automatycznie — włącza grzanie, gdy w pokoju robi się chłodno, i wyłącza, kiedy cel zostaje osiągnięty. W porównaniu z grzejnikiem olejowym czy konwektorem, który pracuje non-stop na pełnej mocy, kominek elektryczny z termostatem jest zdecydowanie oszczędniejszy.
W trybie dekoracyjnym — sam płomień bez grzania — zużycie wynosi około 4 W. Mniej niż lampka nocna. Kominek można trzymać włączony przez cały wieczór wyłącznie dla efektu wizualnego, nie martwiąc się o rachunek za prąd.
Mit trzeci: to gadżet, nie poważny element wnętrza

Kominek elektryczny ArtiFlame to nie mały gadżet na półkę. To pełnowymiarowe urządzenie, które zmienia charakter pomieszczenia. Zestawy z portalami dekoracyjnymi wyglądają jak solidne meble — portale wykonane z MDF dostępne są w ponad dwudziestu kolorach i sześciu liniach stylistycznych. Wkłady do zabudowy integrują się ze ścianą tak, iż widoczna jest tylko szklana tafla z ogniem.
Kominki ArtiFlame montuje się w salonach, sypialniach, gabinetach, kuchniach, restauracjach, hotelach i salonach kosmetycznych. To nie sezonowa dekoracja na pół roku — to pełnoprawny element wnętrza, który pracuje cały rok i wygląda przy tym profesjonalnie i przekonująco.
Mit czwarty: montaż jest skomplikowany
Zestaw kominkowy z portalem składa się w godzinę — instrukcja jest prosta, a z narzędzi potrzebny jest tylko śrubokręt. Kominek ścienny wiesza się na uchwycie w dwadzieścia minut. Wolnostojący — wyjmujesz z kartonu, podłączasz do gniazdka i działa. Jedynie wkłady do zabudowy wymagają przygotowanej wnęki, ale wymiary podane są na stronie ArtiFlame z dokładnością do milimetra.
Żaden z dostępnych formatów nie wymaga elektryka, kominiarza, pozwolenia budowlanego ani żadnych formalności. Żadnych rur, wentylacji czy odprowadzania spalin. Zwykłe gniazdko elektryczne w pobliżu miejsca montażu — to dosłownie jedyny wymóg techniczny dla wszystkich formatu.
Mit piąty: to drogie w utrzymaniu

W trybie dekoracyjnym — 4 W. W trybie grzewczym termostat reguluje pracę grzałki i nie pozwala jej działać bez potrzeby. Komparycja z tradycyjnymi urządzeniami grzewczymi wypada jednoznacznie na korzyść kominka z termostatem. Nie ma też kosztów konserwacji, przeglądów, czyszczenia ani zakupu paliwa. Jedyny koszt po zakupie to prąd, i to w ilościach tak niewielkich, iż trudno je zauważyć na miesięcznym rachunku.
Gwarancja i zamówienie
ArtiFlame udziela 12 miesięcy gwarancji producenta na każdy produkt. Cały asortyment jest stale dostępny w magazynie producenta, zamówienia wysyłane są bez opóźnień i zwłoki. Dostępna jest płatność ratalna i inne elastyczne formy zapłaty. Doradcy pracują codziennie, łącznie z weekendami, i chętnie pomogą dobrać optymalny model do konkretnego pomieszczenia, stylu wnętrza i budżetu. jeżeli mity i przestarzałe przekonania powstrzymywały cię przed zakupem i sprawdzić, jak wygląda rzeczywistość kominków elektrycznych w wykonaniu ArtiFlame.

1 godzina temu








