Kilka nietypowych interwencji odnotowali podczas minionej doby lubelscy strażacy. Większość dotyczyła… zwierząt.
Na stacji paliw w miejscowości Strupin Mały w powiecie chełmskim strażacy ratowali kota, który utknął w… komorze silnika samochodu. Zwierzę po udanej akcji ratowniczej oddaliło się z miejsca całe i zdrowe.
W Ostrówku w powiecie lubartowskim strażacy interweniowali po wezwaniu o ogromnym wężu na posesji. Jak się okazało był to duży zaskroniec, który został schwytany i przewieziony do lasu – informuje dyżurny Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie.
W Piotrowicach w powiecie lubelskim strażacy pomagali wyciągać sarnę, która wpadła do głębokiej na 3 metry studzienki instalacyjnej.
Mniej szczęśliwie skończyła się podróż i zderzenie z łosiem dla dwóch osób podróżujących samochodem osobowym w m. Leokadiów na krajowej drodze nr 12. Łoś nie przeżył, a dwie osoby trafiły do szpitala.
Strażacy pomagali także kobiecie ściągnąć obrączkę ze spuchniętego palca – obrączka została przecięta – a także wyjeżdżali do kilkudziesięciu zgłoszeń do czujek tlenku węgla. – W taką pogodę czujki uruchamiają się, czasem są też problemy z piecykiem – mówi dyżurny KW PSP.
PaSe / opr. LisA

5 dni temu






![Pożar zabrał im dom, ale nie odebrał nadziei. Ogromna fala wsparcia dla strażaka ochotnika z Rzekunia [WIDEO]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/31d312d2-b020-4109-9aa4-92e45e783272.jpg)






