
Czwartkowa eksplozja potężnej rakiety New Glenn firmy Blue Origin obiegła światowe media, stawiając pod znakiem zapytania harmonogram księżycowego programu Artemis.
I choć Jeff Bezos ma pełne prawo rwać włosy z głowy (choć i tak ich nie ma) patrząc na dymiące zgliszcza wyrzutni na Florydzie, można w tym znaleźć odrobinę czarnego humoru: jego rakieta przynajmniej nie powiększyła rosnącego, niewidzialnego wysypiska śmieci nad naszymi głowami. A to problem, który lada moment wymknie się spod kontroli.
Kosztowna wpadka, która uziemia plany NASA
Eksplozja na platformie startowej Cape Canaveral Space Force Station to rzadki widok w dzisiejszych czasach. Zasilana wybuchową mieszanką metanu i ciekłego wodoru bezzałogowa rakieta New Glenn wyparowała w ułamku sekundy. Poza utratą sprzętu, który miał niedługo konkurować z systemami Starlink Elona Muska (wynosząc satelity Amazon Kuiper), to potężny cios wizerunkowy i logistyczny.
Blue Origin jest kluczowym partnerem NASA w programie Artemis. To właśnie ta rakieta miała wynosić na Księżyc bezzałogowe, a później załogowe lądowniki. Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) z pewnością weźmie teraz firmę pod lupę, co niemal gwarantuje opóźnienia i oddala marzenia o lądowaniu człowieka na Srebrnym Globie w 2027 roku. Ziemia zadrżała, miliony dolarów poszły z dymem, ale… orbita pozostała czysta. Tego samego nie można powiedzieć o działaniach drugiego co do wielkości gracza w kosmosie.
Śmiertelne zagrożenie, o którym nikt nie mówi
Podczas gdy oczy świata zwrócone są na zmagania amerykańskich miliarderów, Chiny po cichu realizują swój plan kosmicznej dominacji, całkowicie ignorując przy tym zasady bezpieczeństwa. Tylko w ubiegłym roku Państwo Środka wystrzeliło na orbitę rekordowe 93 rakiety. Problem w tym, co dzieje się po udanym starcie.
Gdy satelita trafia na swoje miejsce, od rakiety odrywa się tzw. górny człon (rocket body). To gigantyczny, ważący kilka ton, pusty, metalowy cylinder. W pierwszych dekadach podboju kosmosu nikt się tym nie przejmował – Związek Radziecki (a później Rosja) zostawił na wysokościach od 600 do 2000 kilometrów ponad 800 ton takiego złomu. Stany Zjednoczone mają tam w tej chwili około 57 ton. Liczby te jednak od lat utrzymują się na stałym poziomie lub powoli spadają, ponieważ zachodnie agencje i firmy prywatne zaczęły po sobie sprzątać.
Standardem (tzw. dobrą praktyką) jest dziś zostawienie resztki paliwa w górnym członie. Po uwolnieniu ładunku, rakieta – np. Falcon 9 od SpaceX – uruchamia silniki i celowo kieruje swój pusty kadłub w atmosferę, by bezpiecznie spłonął lub wpadł do oceanu (najczęściej w oddalonym od lądów Punkcie Nemo).
Chińskie wysypisko poza kontrolą
Chiny z kolei wydają się nie widzieć problemu. Jak wynika z analiz Jima Shella, eksperta ds. Space Domain Awareness (świadomości domeny kosmicznej), w ciągu zaledwie pięciu ostatnich lat masa chińskich górnych członów porzuconych na wysokich, długowiecznych orbitach wzrosła z niespełna 100 do aż 252 ton.
Górne człony rakiet to tak zwane martwe obiekty. Nie da się nimi sterować, nie można zmienić ich trajektorii. W przeciwieństwie do satelitów, które potrafią wykonać manewry wymijające, te kilkutonowe giganty krążą bezwładnie nad Ziemią z prędkością kilkudziesięciu tysięcy kilometrów na godzinę. Zderzenie dwóch takich obiektów wywołałoby reakcję łańcuchową, zamieniając orbitę w chmurę morderczych odłamków, zagrażających nie tylko nowym misjom, ale też Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.
Państwo Środka planuje w najbliższej dekadzie ponad 1000 startów, aby zbudować własne megakonstelacje satelitarne (Guowang i Spacesail) na wysokościach powyżej 800 km. jeżeli nie zmienią swojego podejścia do kosmicznych śmieci, niedługo wszyscy możemy mieć problem ze spojrzeniem w gwiazdy. W tym kontekście widowiskowa eksplozja Jeffa Bezosa na Florydzie, choć bolesna dla amerykańskiej dumy, jest dla naszej planety najłagodniejszym z kosmicznych scenariuszy.
Chiny omijają amerykańskie bany. Superkomputer LineShine to procesorowy potwór z 2,4 mln rdzeni od Huawei
Jeśli artykuł Kula ognia na Ziemi czy tykająca bomba w kosmosie? Eksplozja rakiety Bezosa to nic przy tym, co robią Chińczycy nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

1 godzina temu
![Mural strażacki na 100-lecie OSP w Dylewie! "To piękna pamiątka" [WIDEO, ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/pxl_20260531_083316588.jpg)









