Lot ku niebu (abecedariusz erotyczny) / Dobromir

publixo.com 1 godzina temu

~~
Abecedariusz rozpoczyna się od ostatniego wersu tekstu - taki układ pasował mi przy jego tworzeniu.

~~
Żądny dziś jestem miłosnej uczty
Zupełnie wręcz `oczadziały`
Weną rozkwitły w urokach niebios
Usta pieszczoty by chciały . .

Twoje ramiona w bezsilnym geście
Stworzyć chcą namiot nad nami
Razem wzlatamy gdzieś ponad światem
Płomieniem żądz kierowani ..

Odlećmy zatem na dłuższą chwilę
Nie chcąc lądować zbyt wcześnie
Młotem kowadła serca nam biją
Łuna pożaru wnet zgaśnie ..

Lubię ten spokój, jaki tu zapadnie
Kiedy już lot nasz skończymy
Jesteśmy senni, nieco ociężali
I choćby bez zbytniej tremy ..

Hola waćpanno!!! nie zasypiaj jeszcze
Gotowym do nowej drogi
Fal namiętności znów przypływ nastąpił
Erekcji nastał czas błogi ..

Dyszący żądzą wzlatuję znów w niebo
Co Tobie znane już przed
Bowiem nie wzgardzisz tym, co Ci potrzeba
A zatem wracamy do Ż(et) ..
~~
Idź do oryginalnego materiału