29 sierpnia około godziny 13:00 w Sułoszynie w gminie Firlej doszło do pożaru, który rozpoczął się w opuszczonym, drewnianym domu. Ogień gwałtownie przeniósł się na pobliski las i pola. Początkowo informowano o spaleniu około 10 hektarów, ale według wyliczeń nadleśniczego Nadleśnictwa Lubartów pożar objął ponad 20 hektarów, w większości lasów prywatnych.Warunki były wyjątkowo trudne – temperatura przekraczała 30 stopni, a silny wiatr sprzyjał rozprzestrzenianiu się ognia. Na miejsce skierowano około 30 zastępów straży pożarnej oraz śmigłowiec ze zbiornikiem wodnym. Pilot wykonał 30 nalotów, każdy ze zrzutem 500 litrów wody, co miało najważniejsze znaczenie w walce z żywiołem.Tego samego dnia strażacy walczyli także z dużymi pożarami w powiecie parczewskim, m.in. w Wólce Siemieńskiej i Rudce Starościańskiej, gdzie spłonęły lasy, pola i zabudowania gospodarcze.Więcej informacji:W powiecie lubartowskim ogień objął również tereny w rejonie Firleja i sąsiednich miejscowości, gdzie spaliło się 10–15 hektarów lasu. W działaniach uczestniczyło 21 zastępów, a wsparcie zapewnił moduł GFFF Poland, grupa dronowa oraz quady wykorzystywane do patrolowania terenu.Strażacy podkreślali, iż sytuacja była poważna, ale dzięki dużemu zaangażowaniu udało się opanować rozprzestrzenianie się płomieni. Działania związane z dogaszaniem i monitoringiem pogorzeliska trwały także następnego dnia – 30 sierpnia. W akcji uczestniczyło wówczas 50 strażaków z 15 zastępów oraz specjalistyczny sprzęt, w tym quady i drony.CZYTAJ TEŻ:Rzecznik chce ochrony dzieci przed wrzucaniem ich zdjęć do internetuCzy Kraszewski był szpiegiem?73-letnia rowerzystka w szpitalu po zderzeniu z oplem