Miał benzyną oblać drzwi mieszkania, w którym była jego żona i podpalić

3 godzin temu

Benzyną z kanistra miał oblać drzwi mieszkania, w którym przebywała jego zona ze znajomą i podpalić! Podejrzany trafił już do aresztu. Jak mówi rzeczniczka radomskiej policji Justyna Jaśkiewicz, do tego dramatycznego zdarzenia doszło przy ulicy Limanowskiego w Radomiu.

Dwie osoby, które mężczyzna znał, trafiły do szpitala. Kilka godzin po zdarzeniu w jednym z mieszkań na terenie miasta doszło do zatrzymania 40-latka podejrzanego o podpalenie. Zebrany materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mu zarzutów m.in. usiłowania zabójstwa i sprowadzenie zdarzenia w postaci pożaru, który zagrażał życiu i zdrowiu wielu osób – wskazuje.

Jak mówi rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu Aneta Góźdź, mężczyzna przyznał się do podpalenia.

Stanął pod zarzutem usiłowania zabójstwa, między innymi swojej żony, jak też drugiej kobiety, w związku z wprowadzeniem wydarzenia w postaci pożaru zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób, mienia wielkich rozmiarach, a przez to też narażenie mieszkańców tego budynku wielorodzinnego na bezpośrednie niebezpieczeństwo, utraty życia, zdrowia – podkreśla.

Motyw podpalenia nie pozostało znany

Jak zaznacza prokurator, motyw podpalenia nie pozostało znany.

W dalszym doku tego postępowania po przesłuchaniu świadków niewątpliwie przyczyną takiego zachowania mężczyzny ustalimy. Nie składał szczegółowych wyjaśnień, zaprzeczył natomiast temu, aby zamiarem jego było doprowadzenie do zabojstwa osób, które tam miały się w lokalu znajdować – podkreśla.

W areszcie 40-latek spędzi najbliższe trzy miesiące.

Czytaj też: Podejrzany o podpalenie biura PO trafi do aresztu? Sąd rozpatruje wniosek

Idź do oryginalnego materiału