Międzyrzec Podlaski. Strażacy ćwiczyli różne scenariusze

slowopodlasia.pl 35 minut temu
- Prezentowane urządzenia są bardzo drogie, ale czasami trudno nie iść z duchem czasu. Wiadomo, iż Międzyrzec Podlaski czy inne, jeszcze mniejsze gminy nie są w stanie od razu pozwolić sobie na najnowocześniejsze rozwiązania. Niektórych urządzeń, które tutaj widzimy, prawdopodobnie nie ma choćby w PSP. Dobrze jednak, żeby nasi strażacy, druhny i druhowie wiedzieli, iż istnieje coś więcej – coś bardziej nowoczesnego, bezpiecznego i skutecznego. Jest to promocja bezpieczeństwa, ale także możliwości niesienia pomocy poprzez wykorzystanie nowego sprzętu - mówił Paweł Łysańczuk, burmistrz miasta.Nowoczesne rozwiązaniaKwestia zakupu i dofinansowania takiego wyposażenia jest bardzo złożona, ponieważ nie każdy sprzęt jest potrzebny w każdej jednostce. - Staramy się, aby jednostki były wyposażone na tyle, aby mogły sprawnie działać i się rozwijać. Trzeba jednak pamiętać, iż nie sam sprzęt ratuje ludzkie życie czy pomaga podczas katastrof. Potrzebni są także ludzie, którzy muszą potrafić go obsługiwać. Można kupić każdą ilość sprzętu, ale o ile miałby on leżeć wyłącznie na półkach i być wykorzystywany raz w roku, to trochę mija się to z celem. Podstawowe wyposażenie jest jak najbardziej potrzebne, natomiast niektóre prezentowane tutaj urządzenia traktujemy w formie ciekawostek - przekazał burmistrz.Dla samych strażaków OSP jest to również możliwość zobaczenia, iż ich praca ma sens, a przy okazji mogą poznać nowe urządzenia i rozwiązania, które są dla nich interesujące. - Każdy z nas ma jakieś zainteresowania. Podobnie jest ze strażakami OSP, dla których działalność strażacka jest pasją. To sprawia, iż chcą poznawać nowe rzeczy. Przykładem jest stojący tutaj zdalnie sterowany robot gaśniczy, który jeszcze rok temu budził spore zainteresowanie, a teraz już trochę się opatrzył. Pamiętam również lance do cięcia pustaków, prezentowane chyba rok albo dwa lata temu. Sam byłem pod wrażeniem, iż woda może ciąć pustaki i robić to tak gwałtownie - zaznaczył burmistrz.Nauka i zdobywanie doświadczenia- Jedno ze stanowisk zakłada, iż osoba poszkodowana będzie znajdowała się w pojeździe. Od strony kierowcy dojście będzie utrudnione przez bloczki betonowe, które będą stanowiły przeszkodę podczas ewakuacji. Kolejne stanowisko techniczne przygotowano w taki sposób, iż tył samochodu jest uniesiony na około 1,5 metra, a osobę poszkodowaną trzeba ewakuować w osi kręgosłupa. Ze względu na położenie samochodu oś kręgosłupa znajduje się dość wysoko. Strażacy muszą poradzić sobie z sytuacją w taki sposób, żeby początkowo ewakuować kierowcę nieco do tyłu, cały czas zachowując oś kręgosłupa. Kiedy jego nogi miną kierownicę, trzeba będzie ewakuować go do przodu, przez cały czas w osi kręgosłupa - mówił druh Hubert Włodarczyk, prezes OSP KSRG Śródmieście w Międzyrzecu Podlaskim. Dodał, iż przygotowany został również scenariusz poszukiwawczy z wykorzystaniem drona. - Sam jestem ciekawy, jak będzie wyglądał. Nie mam jeszcze szczegółowych informacji. Wiem, iż przyjechała do nas bardzo specjalistyczna ekipa, która rozłożyła swój sprzęt i będzie poszukiwała osoby poszkodowanej. Mam nadzieję, iż kiedy tylko znajdę chwilę, również tam pójdę i zobaczę, jak to wygląda - przekazał druh.Dla niego jest to coś nowego i jednocześnie możliwość rozwoju. - Kiedy pojawia się nowe rozwiązanie, nie jest tak, iż od razu wszystko wiemy i wszystko potrafimy. My również podczas tych warsztatów zdobywamy doświadczenie. To już czwarty rok organizacji warsztatów i przez ten czas skorzystaliśmy z wielu prezentowanych tutaj rozwiązań. Część sprzętu wykorzystywanego podczas warsztatów w poprzednich latach udało się później kupić również dzięki budżetowi obywatelskiemu. Mieliśmy takie zwycięskie projekty – jeden dotyczący organizacji warsztatów, a drugi zakupu sprzętu - informuje dh Hubert Włodarczyk.Wskazuje, iż o ile można kupić sprzęt, który sprawdził się podczas warsztatów, to OSP stara się to robić. - Wykorzystujemy rozwiązania, które przynoszą dobre rezultaty podczas ewakuacji czy zabezpieczania osoby poszkodowanej. Staramy się kupować sprzęt w sposób przemyślany, taki, który możemy wcześniej przetestować i wykorzystać właśnie podczas warsztatów - wyjaśnia prezes OSP KSRG Śródmieście.
Idź do oryginalnego materiału