Nagranie ze strażakami obiegło sieć. "Czegoś podobnego w życiu nie widziałem"

1 godzina temu

Tylko trzy minuty od pierwszej syreny - tyle czasu potrzebowali strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w lubelskim Ostrówku na dotarcie do remizy, przebranie się i wyjazd na akcję ratunkową. Opublikowane w mediach społecznościowych nagranie zachwyciło internautów. "Trzeba być przekozakiem, żeby być ochotniczym strażakiem" - napisała jedna z komentujących.

Facebook/Ochotnicza Straż Pożarna w Ostrówku - OSP Ostrówek
Strażacy OSP Ostrówek pokazali nagranie z błyskawicznego wyjazdu na akcję

W ratowaniu ludzkiego życia liczy się każda sekunda - zasadę tę doskonale znają strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Ostrówku (woj. lubelskie), którzy pochwalili się w mediach społecznościowych nagraniem z wyjazdu na akcję ratunkową.

Zawyła syrena. Strażacy potrzebowali tylko trzech minut

Nie byłoby w tym nic zaskakującego, gdyby nie czas, jakiego potrzebowali druhowie na dotarcie do remizy, przebranie się i wyjazd na akcję.

ZOBACZ: Wybuch gazu w remizie OSP. Dramatyczne sceny, sześć kobiet poparzonych

Na wideo widać, iż od pierwszego sygnału syreny alarmowej do wyjazdu minęły zaledwie trzy minuty. W tym czasie do remizy dotarło kilku strażaków - część samochodami, część na pieszo, a jeden rowerem.

Strażacy wyjaśnili, iż do zdarzenia doszło w sobotę, a chodziło o nagłe zatrzymanie krążenia. "Szybki wyjazd pozwolił nam sprawnie dotrzeć na miejsce, podjąć niezbędne działania ratownicze wspólnie z Zespołem Ratownictwa Medycznego oraz przygotować lądowisko dla śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego" - poinformowała Ochotnicza Straż Pożarna w Ostrówku.

"Duma rozpiera, mając w szeregach tak zaangażowanych i gotowych do działania o każdej porze ratowników! Brawa dla Druhów!" - podsumowano.

Internauci pod wrażeniem zaangażowania strażaków z OSP Ostrówek

Nagranie, które momentalnie obiegło sieć, ma już ponad pół miliona wyświetleń. Internauci są pod wrażeniem postawy strażaków-ochotników.

"Trzeba być przekozakiem żeby być ochotniczym strażakiem" - napisała jedna z komentujących. "Zawsze jak oglądam takie filmiki to mam gęsią skórkę. Podziwiam. Szacun" - dodała inna.

ZOBACZ: Gniazdo os w ubikacji dla pracowników. Nietypowa interwencja strażaków

"Ten filmik od zawycia syreny do wyjazdu trwa trzy minuty.... ja się pytam jak? To iż są na nim bohaterowie to wiadomo, ale to muszą być też jacyś aniołowie albo nadludzie, iż tak gwałtownie się zebrali. Szacunek i uznanie" - zauważyła kolejna.

"Czegoś podobnego w życiu nie widziałem i zbieram szczękę. Ogromny, przeogromny szacunek i podziękowania!" - ocenił inny komentujący.

WIDEO: "Ślub z krokodylem". Marek Suski ostrzega: To następny krok
Idź do oryginalnego materiału