Najszybciej wiało 6 kwietnia, w lany poniedziałek. Podmuchy porywistego wiatru przewracały drzewa i łamały konary niemal w całym powiecie hrubieszowskim. Najwięcej zniszczeń – uszkodzone dachy na budynkach mieszkalnych i gospodarczych – odnotowano w południowo-wschodniej części powiatu, głównie w gminie Mircze. Na szczęście nikt nie ucierpiał i nie odniósł obrażeń.CZYTAJ TEŻ: Tomaszów Lubelski jest gotowy przejąć hrubieszowskie POZ-ety. Co zrobi dyrektor Bratkowski?Skutki przejścia frontu atmosferycznego i związanych z nim silnych oraz gwałtownych porywów wiatru były widoczne w całym powiecie hrubieszowskim.– Najbardziej wiało 6 kwietnia – relacjonuje st. kpt. Marcin Lebiedowicz, rzecznik prasowy komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Hrubieszowie. – Zgłoszenia dotyczące szkód wywołanych wiatrem napływały do naszej komendy w poniedziałek 6 kwietnia, a także 7 kwietnia. W sumie w tym czasie otrzymaliśmy 17 zgłoszeń dotyczących usunięcia skutków nawalnego wiatru – podsumowuje st. kpt.
Lebiedowicz.Zgłoszenia o skutkach gwałtownych podmuchów dotyczyły powalonych drzew oraz napraw uszkodzonych pokryć dachowych na budynkach. Zawiadomienia dotyczyły 11 powalonych drzew na drogach powiatowych w różnych miejscach powiatu, a także drzewa opierającego się o linię energetyczną. Strażacy przyjęli także zawiadomienia o pięciu uszkodzonych dachach – dwóch na budynkach mieszkalnych w miejscowości Miętkie Kol. (gmina Mircze) oraz w Żniatynie (gmina Dołhobyczów), a także trzech na budynkach gospodarczych w Starej Wsi i Modryniu (gmina Mircze) – wylicza st. kpt. Marcin Lebiedowicz, rzecznik prasowy komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Hrubieszowie.– Podczas usuwania skutków nawalnego wiatru odnotowano jedynie uszkodzenia pokryć dachowych na budynkach. Nie stwierdzono osób poszkodowanych ani takich, które doznały jakichkolwiek obrażeń – podkreśla rzecznik prasowy komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Hrubieszowie.