Nie zauważył blokady. Drugi zauważył, ale pojechał. Oba auta ucierpiały

1 godzina temu

Dwóch kierowców z Katowic najwyraźniej postanowiło sprawdzić, co stanie się, jeżeli spróbują odjechać samochodem z założoną blokadą na kole. Jeden twierdził, iż urządzenia nie zauważył, drugi owszem widział blokadę, ale uznał, iż mimo wszystko spróbuje. W obu przypadkach skończyło się uszkodzeniem samochodów i dodatkowym rachunkiem.


W pierwszym przypadku, kierowca BMW zaparkował w strefie zamieszkania w miejscu, które nie było wyznaczone do parkowania. Ponieważ nie było go przy samochodzie, strażnicy miejscy założyli na koło blokadę i zostawili na szybie informację o popełnionym wykroczeniu. Około godzinę później kierowca wrócił i poprosił o jej zdjęcie, ale problem w tym, iż zanim strażnicy pojawili się na miejscu, mężczyzna zdążył już spróbować odjechać… Blokada została uszkodzona, a przy okazji ucierpiało nadkole samochodu.

„Nie zauważyłem” i krótka lekcja

Kierowca tłumaczył, iż nie zauważył blokady. Próba ruszenia zakończyła się jednak dość szybko, bo stalowe urządzenie nie zamierzało współpracować, a samochód został uszkodzony. Za nieprawidłowe parkowanie kierowca otrzymał mandat w wysokości 100 zł i 1 punkt karny. Jeszcze tego samego dnia pokrył dodatkowe koszty zniszczonej blokady.

Drugi kierowca widział blokadę, ale i tak ruszył

Do podobnej sytuacji doszło na ul. Pendereckiego. Tym razem kierowca Skody zaparkował samochód nieprawidłowo na chodniku. Strażnicy zabezpieczyli więc koło blokadą. Kiedy patrol wrócił na miejsce, samochód stał w poprzek pasa ruchu i blokował przejazd – sama blokada była uszkodzona i zakleszczona na kole oraz elementach zawieszenia. Tym razem nie było już mowy o tym, iż kierowca niczego nie zauważył…

Mężczyzna przyznał, iż co prawda widział informację na szybie o założonej blokadzie, ale uznał, iż mimo wszystko można spróbowa jechać dalej.

Potrzebni byli strażacy

Pomysł, jak się domyślacie, okazał się dość kosztowny. Zakleszczonej blokady nie dało się zdjąć przy użyciu standardowych narzędzi, dlatego na miejsce wezwano Straż Pożarną. Strażacy wykorzystali hydrauliczne nożyce, dzięki których rozcięli elementy karoserii i uwolnili koło Skody.

W obu przypadkach kierowcy poniosą konsekwencje nieprawidłowego parkowania. Do tego dochodzą koszty uszkodzonych blokad oraz napraw własnych samochodów. Straż Miejska przypomina, iż blokada założona na kole nie jest przeszkodą, którą należy próbować pokonać samochodem, choćby prostu nie próbujcie! jeżeli kierowca znajdzie ją na swoim aucie, powinien skontaktować się ze Strażą Miejską pod numerem 986.


źródło: opracowanie własne na podstawie materiałów Straży Miejskiej w Katowicach

Idź do oryginalnego materiału