Jak podaje radiosud.pl, stan poszkodowanej matki od momentu wypadku był bardzo ciężki. Mimo wysiłków lekarzy nie udało się jej uratować. Wcześniej, w dniu pożaru, w wyniku obrażeń zmarł 11-letni chłopiec – jej syn.
Przypomnijmy przebieg wydarzeń: W piątek przed godziną 15:00 w domu jednorodzinnym w Myjomicach wybuchł pożar. W budynku przebywała pięcioosobowa rodzina. Rodzice zdołali w pierwszej chwili wynieść z płonącego budynku dwoje najmłodszych dzieci – roczne i czterolatka. Na poddaszu pozostał 11-letni, niepełnosprawny chłopiec.
Gdy matka zorientowała się, iż syn jest wciąż w środku, podjęła desperacką decyzję – wbiegła z powrotem do ogarniętego płomieniami budynku. W tym czasie pożar gwałtownie się rozprzestrzenił. Oboje – matka i dziecko – zostali wyniesieni przez strażaków w stanie nieprzytomności.
Natychmiast rozpoczęto resuscytację. Mimo kilkudziesięciominutowej akcji ratowniczej życia 11-latka nie udało się uratować. Matka została przetransportowana do szpitala w stanie krytycznym – dziś, w sobotę 17 stycznia, zmarła.
Na miejscu pracują biegli z zakresu pożarnictwa oraz prokuratura, która prowadzi śledztwo pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci. Przyczyna pożaru nie została jeszcze oficjalnie ustalona.
Tragedia wstrząsnęła całą lokalną społecznością. Mieszkańcy Myjomic i okolicznych miejscowości wyrażają głębokie współczucie rodzinie i oferują wszelką możliwą pomoc.
To już druga śmiertelna ofiara pożaru w Wielkopolsce w ostatnim czasie – służby raz jeszcze apelują o szczególną ostrożność przy korzystaniu z urządzeń grzewczych, kominków i instalacji elektrycznych w okresie zimowym.

2 godzin temu





![Czarny piątek w powiecie włodawskim: Spłonęły dwa domy, jedna poparzona osoba w szpitalu [ZDJĘCIA]](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/xga-4x3-czarny-piatek-w-powiecie-wlodawskim-splonely-dwa-domy-jedna-poparzona-osoba-w-szpitalu-zdjecia-1768641323.jpg)



