Od kilkunastu do kilkudziesięciu razy dziennie strażacy z Lubelszczyzny wyjeżdżają do pożarów suchych traw i nieużytków. Od początku 2026 roku straż pożarna w regionie interweniowała ponad 1100 razy.
Strażacy apelują o rozwagę i przypominają, iż wypalanie traw stanowi zagrożenie dla ludzi, zwierząt oraz środowiska. – Czynnik ludzki jest w 90% powodem tych zdarzeń – mówi rzecznik komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie, kapitan Tomasz Stachyra. – To absorbuje strażaków, nasze działania koncentrują się przy tych pożarach, a trzeba sobie zdać sprawę, iż możemy być potrzebni dużo bardziej, kiedy będzie bezpośrednie zagrożenie życia innych osób. Czy to w zdarzeniach komunikacyjnych, czy w pożarach budynków mieszkalnych. Dlatego apelujemy o rozsądek – dodaje.
Jak informują strażacy, podpalacze często tłumaczą się, iż kontrolują sytuację. Jednak służby wskazują, iż wystarczy, by wiatr zmienił kierunek lub siłę i zapanowanie nad ogniem staje się niemożliwe. W przypadku wysokich traw ogień może rozprzestrzeniać się z prędkością choćby 60 km/h.
– jeżeli nie będziemy wzniecali takich pożarów, nie będziemy wypalali pozostałości roślinnych, które bardzo często spalamy porządkując swoje gospodarstwa czy tereny, które użytkujemy, to tych pożarów na pewno będzie mniej – podkreśla kapitan Stachyra.
Służby apelują, by unikać wypalania traw. Działanie to ma negatywny wpływ na środowisko, ogień zabija między innymi dżdżownice, mrówki oraz biedronki. Niszczy również naturalną strukturę gleby.
InYa / opr. PaW
Fot. pixabay.com

2 godzin temu
![Sportowy samochód spłonął na trasie S3. Ogień objął cały pojazd [ZDJĘCIA]](https://www.radiowroclaw.pl/img/articles/159768/nQJvFJU91L.jpg)
![Pożar przy budowie elektrowni jądrowej. Spłonęło pięć maszyn, policja bada możliwy udział osób trzecich [+FOTO]](https://kresy.pl/wp-content/uploads/2026/04/Pozar-maszyn-fot.-OSP-Sasino.jpg)








