W Polsce trwa wprowadzanie nowych przepisów, które obejmą praktycznie wszystkich właścicieli mieszkań i domów. Chodzi o obowiązkowy montaż czujników dymu oraz w określonych przypadkach czujników tlenku węgla (czadu). Część nowych regulacji już obowiązuje, a kolejny istotny termin przypada na 30 czerwca 2026 roku.
Bloki na jednym z osiedli w Warszawie. Fot. Warszawa w Pigułce.To zmiany, które mają zwiększyć bezpieczeństwo mieszkańców i ograniczyć liczbę tragicznych pożarów oraz zatruć czadem.
Kolejny termin zbliża się wielkimi krokami
Obowiązek został wprowadzony rozporządzeniem Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji i jest wdrażany etapami.
Najważniejsze terminy wyglądają następująco:
- 23 grudnia 2024 r. – obowiązek objął wszystkie nowe budynki mieszkalne oddawane do użytku.
- 1 stycznia 2026 r. – przepisy zaczęły obowiązywać w części budynków handlowych, produkcyjnych i magazynowych.
- 30 czerwca 2026 r. – nowe wymagania obejmą lokale wykorzystywane do wynajmu krótkoterminowego oraz część lokali użytkowych.
- 1 stycznia 2030 r. – obowiązek obejmie pozostałe istniejące mieszkania i domy oddane do użytkowania przed końcem 2025 roku.
Kto musi zamontować czujniki już teraz?
Najbliższy termin dotyczy przede wszystkim właścicieli mieszkań i domów oferowanych w ramach:
- Airbnb,
- Booking.com,
- pensjonatów,
- agroturystyk,
- pokoi gościnnych,
- innych form wynajmu krótkoterminowego.
Przepisy obejmują również część lokali użytkowych, w których wykorzystywane są urządzenia spalające gaz, olej opałowy lub paliwa stałe.
Każde mieszkanie będzie musiało mieć czujnik
Docelowo obowiązek obejmie praktycznie wszystkie lokale mieszkalne w Polsce.
Przepisy wymagają montażu:
- co najmniej jednej autonomicznej czujki dymu,
- czujki tlenku węgla, jeżeli w mieszkaniu znajduje się piec, kominek, kocioł gazowy lub inne urządzenie wykorzystujące proces spalania.
Urządzenia muszą spełniać odpowiednie normy bezpieczeństwa.
Dlaczego wprowadzono nowe przepisy?
Statystyki Państwowej Straży Pożarnej są alarmujące.
W 2024 roku doszło do ponad 27 tysięcy pożarów budynków mieszkalnych. Zginęło 269 osób, a blisko 1900 zostało rannych.
Dodatkowo w wyniku zatruć tlenkiem węgla życie straciły 43 osoby, a ponad **1100 wymagało pomocy medycznej.
Eksperci podkreślają, iż wiele tragedii można było uniknąć dzięki prostym urządzeniom ostrzegającym mieszkańców o zagrożeniu.
Ile kosztuje montaż?
Koszt zakupu nie jest wysoki.
Obecnie ceny wynoszą orientacyjnie:
- czujnik dymu – od około 30 zł,
- czujnik tlenku węgla – od około 80 zł,
- urządzenie łączące obie funkcje – od około 140 zł.
W przypadku typowego mieszkania wyposażenie całego lokalu najczęściej zamyka się w kwocie 200–500 zł, w zależności od liczby pomieszczeń.
Lepiej nie odkładać tego na ostatnią chwilę
Choć większość właścicieli mieszkań ma czas aż do 1 stycznia 2030 roku, eksperci zwracają uwagę, iż zwlekanie może oznaczać wyższe ceny urządzeń oraz dłuższy czas oczekiwania na montaż.
Najważniejszym argumentem pozostaje jednak bezpieczeństwo. Czujnik dymu lub czadu może ostrzec domowników na tyle wcześnie, by umożliwić ewakuację i zapobiec tragedii.
Nowe przepisy mają sprawić, iż podobnie jak w wielu krajach Europy, standardem stanie się wyposażenie mieszkań w urządzenia, które mogą uratować życie.

10 godzin temu











