Odchodzi z zarządu. Mało kto w gminie zrobił tyle dla straży

2 godzin temu

Paweł Dyrka przez 30 lat aktywnie działał na rzecz nie tylko OSP Szyszłowo, ale całej straży pożarnej w gminie Ostrowite. Wczoraj zrezygnował z kandydowania do zarządu – zarówno swojej jednostki, jak i gminnych struktur OSP. Warto przypomnieć jego zasługi, bo mało który druh w gminie Ostrowite może się takimi osiągnięciami pochwalić.

Członkiem OSP w Szyszłowie jest od 16. roku życia, czyli ponad 45 lat. W 1996 r. wszedł do zarządu jednostki, a także zarządu gminnego i działał tam nieprzerwanie przez 30 lat. W zarządzie OSP zaczynał od funkcji sekretarza zarządu poprzez zastępcę naczelnika, następnie jako naczelnik oraz ostatnie dwie kadencje jako prezes. W zarządzie gminnym jedną kadencję pełnił funkcję wiceprezesa. – W latach dziewięćdziesiątych będąc jednocześnie radnym rady gminy poczyniłem starania o sfinansowanie przez gminę zakupu pierwszego w historii naszej jednostki samochodu pożarniczego typu GBA. Był to samochód zakupiony z wojsk chemicznych a potem karosowany metoda gospodarczą. Wszyscy pamiętamy naszą pszczółkę. Na tamte czasy był to dla nas duży postęp ponieważ wreszcie mogliśmy brać udział w wielu akcjach głownie gaśniczych. Pełniąc potem funkcję naczelnika na mój wniosek powstała w naszej jednostce pierwsza w gminie i jedna z pierwszych w powiecie Jednostka Operacyjno Techniczna. Również jako naczelnik podjąłem się przeprowadzenia, w roli dowódcy, chyba największej dotąd uroczystości w historii naszej jednostki, czyli 50-lecia powstania naszej OSP, wraz z wręczeniem sztandaru. Uroczystość ta wymagała wielu przygotowań i prób, a poczet sztandarowy, który moim staraniem, był jako pierwszy w gminie przepisowo ubrany i odpowiednio przeszkolony, był przez kolejne lata stawiany jako wzór, nie tylko w gminie ale również w powiecie. Z mojej inicjatywny wspólnymi siłami zorganizowaliśmy w tamtych latach zawody sportowo pożarnicze w Lucynowie, które odbyły się na zasadzie dobrej zabawy i wesołej rywalizacji. Jednak najbardziej dumny jestem, iż w latach pełnienia przeze mnie funkcji naczelnika mieliśmy najbardziej liczną grupę członków MDP dziewcząt i chłopców, którzy, z dużymi sukcesami, brali udział w gminnych i powiatowych zawodach w kategorii CTIF. Z tej grupy mamy dziś jednego oficera PSP oraz dwóch członków naszego zarządu, z których jeden jest zawodowym ratownikiem medycznym, a drugi naczelnikiem, a kilku pozostałych przez cały czas jest strażakami ochotnikami – lata pracy na rzecz OSP Paweł Dyrka opisywał podczas wczorajszego walnego zebrania OSP Szyszłowo.

– Przez kilka ostatnich lat czyniłem starania o wymianę naszej poczciwej IFY na nowy samochód i po zmianie władz gminy wreszcie pojawiły się szanse na zrealizowanie naszego marzenia. Byliśmy jako pierwsi na liście wymiany samochodu w gminie. Jednak z różnych powodów i po wielu dyskusjach opóźnił się zakup naszego Volva o rok. Jak się potem okazało była to bardzo dobra decyzja ponieważ zdążyliśmy przedtem, dzięki funduszy z zewnątrz oraz gminy, całkowicie odmienić obejście naszego obiektu oraz rozbudować garaż, by powitać nasz wóz w odmienionym otoczeniu. Muszę tez wspomnieć temat ratownictwa medycznego oraz tego skąd się wziął pomysł organizowania u nas zawodów KPP. Otóż po kilku naszych startach w tego typu zawodach organizowanych przez OSP Witkowo zamarzyło mi się, żeby podobne zawody zorganizować u nas. Przeprowadziłem wtedy wstępne rozmowy z naszymi druhami, z panem wójtem oraz z komendą PSP w Słupcy i odzew był bardzo pozytywny, jednak okazało się, iż niestety zaczęła się w naszym kraju pandemia i pomysł siłą rzeczy upadł na tamten czas. Dlatego ogromnie mnie cieszy, iż po jakimś czasie znalazły się osoby, które podjęły temat ze znanym dziś wspaniałym skutkiem. Cieszy mnie tez kontynuacja od lat mojego pomysłu odwiedzania grobów naszych zmarłych strażaków i mam nadziej, iż będzie to przez cały czas kontynuowane, tak samo jak inicjatywa akcji krwiodawstwa organizowana przez nas co roku.

Druhny i druhowie, wdzięczny jestem, ze miałem okazje spotkać w swojej działalności wielu podobnych do mnie pasjonatów, z którymi kooperacja była czysta przyjemnością. Niech to moje podsumowanie będzie tez swoistym podziękowaniem dla wszystkich tych, którzy mi zawsze sprzyjali i pomagali realizować moja pasje pomagania potrzebującym pomocy. Zapewniam, iż byłem, jestem i przez cały czas będę czynnym strażakiem, dopóki siły i zdrowie pozwolą – Paweł Dyrka zakończył swoje wystąpienie.

Idź do oryginalnego materiału