Chciał oddać strzał ostrzegawczy, trafił w żonę – przed kaliskim Sądem Okręgowym w czwartek rozpoczął się proces 63-latka, który oskarżony jest o postrzelenie żony i podpalenie domu. Do zdarzenia miało dojść w Śliwnikach w październiku 2025 roku.
„Usiłował dokonać zabójstwa Urszuli w ten sposób, iż działając umyślnie z zamiarem ewentualnym pozbawienia życia, będąc w stanie nietrzeźwości, oddał z rewolweru czarnoprochowego kaliber 44 cala, strzał do pokrzywdzonej, powodując u niej obrażenie ciała w postaci rany postrzałowej pleców w okolicy łopatki, rana wlotowa oraz karku, rana wylotowa, odmy podskórnej i mięśniowej w tkankach szyi na poziomie C3-C7 oraz wieloodłamowego złamania wyrostka kolczystego C7 przemieszczeniami odłamów kostnych” - powiedział podczas rozprawy Tomasz Łakomy, prokurator Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.
Naraziło ją to na utratę życia albo zdrowia, ale na szczęście kobieta uciekła i strzał nie okazał się śmiertelny. Dodatkowo mężczyzna podpalił dom i budynki gospodarcze. Oskarżony przyznał się do spowodowania pożaru, ale nie do usiłowania zabójstwa żony. Tłumaczył, iż awantura domowa, która skończyła się tragedią była wynikiem wieloletniego konfliktu, a strzały oddał jako ostrzegawcze i nie chciał trafić w żonę.

„Moje działania były bardziej instynktowne niż racjonalne. Nie było jednak moim zamiarem trafienie żony, syna, ani kogokolwiek innego. W tym stanie działałem po prostu chaotycznie, pod wpływem bólu, szoku, silnego wzburzenia i dezorientacji. Oddając strzały, wydawało mi się, iż kierowałem broń po górze, a nie w stronę osób” - powiedział podczas składania wyjaśnień oskarżony.

Mężczyźnie grozi dożywocie.




![Syreny, ewakuacja i wyciek amoniaku. Przed Mlekovitą w Baranowie zaroiło się od strażaków [ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/cwiczenia_mlekovita.png)








