Paliła się butla z gazem. Zagrożony był cały budynek. Pożar gasiło kilka zastępów straży pożarnej

1 godzina temu

Dyżurny komendanta powiatowego PSP w Gostyniu wczesnym popołudniem (ok. godz. 12.30) otrzymał zgłoszenie o pożarze w Wilkonicach. Z informacji wynikało, iż w budynku mieszkalnym pali się butla z gazem propan-butan.
Na miejsce dyżurny sekcyjny zadysponował

  • 2 zastępy JRG Gostyń
  • zastęp z OSP Pępowo
  • 2 zastępy z OSP Babkowice

Wiedzieliśmy, iż jest pożar w budynku. Po rozpoznaniu na miejscu, butla z gazem była przysypana różnymi rzeczami, które zaczęły się palić. Była w szafce – relacjonuje dh Grzegorz Wabiński, prezes OSP w Pępowie.

Zaznacza, iż pomieszczenie, w którym pojawił się ogień, znajduje się w budynku, nadającym się do rozbiórki. Zadymienie było bardzo duże i trudno było początkowo określić zarzewie ognia.

Od właściciela posesji usłyszeliśmy, iż pożar wybuchł od butli. Trudno to stwierdzić – mówi prezes jednostki OSP w Pępowie. - Ogień pojawił się w jednym pomieszczeniu, gdyby przedostał się na górną kondygnację mielibyśmy ogromny pożar. Udało się tego uniknąć - mówi dh Grzegorz Wabiński.

Działania strażaków polegały na podaniu jednego prądu wody na palące się pomieszczenie. Strażacy wynieśli butlę na zewnątrz i schłodzili ją. Używając kamery termowizyjnej sprawdzili pomieszczenie, czy nie powstało inne zarzewie ognia oraz butlę, pod względem bezpieczeństwa.

https://gostynska.pl/wiadomosci/pozar-w-budynku-jednorodzinnym-w-gostyniu-wlasciciel-oparzyl-sie-przy-gaszeniu/GXCqCTSVJtkd6GFAi2oH

Zadymienie w pomieszczeniu, gdzie szalał pożar było bardzo duże.

Trudno stwierdzić teraz czy rzeczywiście ogień powstał od butli, ponieważ znajduje się tam również maszynka gazowa. Była używana, coś się gotowało. Konsekwencja mogła być taka, iż ogień się rozproszył i wówczas powstał pożar – wyjaśnia prezes OSP w Pępowie. - Podejrzewam, iż był to raczej skutek zalania lub ognia z kuchenki, spod naczynia, w którym coś się gotowało. To taka moja sugestia, nie jestem biegłym w sprawach pożarnictwa - dodał.

Butla pozostała cała, spalił się tylko wąż. Właściciel oszacował straty na 2000 zł. Prawdopodobną przyczyną, jaką dowodzący działaniami ratowniczymi z JRG Gostyń wpisał do protokołu, był nieszczelny przewód gazowy w butli z gazem propan-butan.

Tego rodzaju butla może wybuchnąć, przy bardzo wysokiej temperaturze. Jednak jest na tyle bezpieczna, iż choćby kiedy się pali, nie eksploduje. Gdyby tak nie było, mielibyśmy bombę w domu. Aczkolwiek czasami zdarza się - jeżeli zawór jest źle zamontowany, odetnie dopływ gazu - może to źródło wejść do butki i rozerwać ją od środka. Podczas naszych działań to się jeszcze nigdy nie wydarzyło. Wcześniej strzela gaz, który ulotnił się z butli, zgromadzony w jednym pomieszczeniu, niż sama butla - przekazuje prezes OSP w Pępowie.

https://gostynska.pl/wiadomosci/ze-zgloszenia-wynikalo-ze-pali-sie-dom-w-gostyniu/e5urHUU1KoSJCS5T5sGA
Idź do oryginalnego materiału