Pan Janusz mieszkał w Mitsubishi. Samochód spłonął. "Przyjechaliśmy. Było minus 10. On spał pod plandeką"

2 godzin temu
Gdy inni budzili się w ciepłych mieszkaniach, on uciekał z płonącego pick-upa. To był jego dom na kołach. Stracił dobytek. Pożar wywoła falę współczucia i dyskusję. Bo przecież nie można żyć na ulicy. choćby w samochodzie.
Idź do oryginalnego materiału