Piorun uderzył w samochód w Lędzinach. Ponad tysiąc interwencji po nawałnicach na Śląsku

2 godzin temu

Minione godziny były niezwykle pracowite dla strażaków w województwie śląskim. Gwałtowne burze, silny wiatr i intensywne opady doprowadziły do ponad tysiąca interwencji. Najtrudniejsza sytuacja panowała w rejonie Rybnika. W Lędzinach doszło natomiast do nietypowego zdarzenia – podczas burzy piorun uderzył w samochód.


Śląsk najbardziej poszkodowany w kraju

Według danych Państwowej Straży Pożarnej, 29 czerwca do godziny 22.00 strażacy w całej Polsce wyjeżdżali do 1656 zdarzeń związanych z przejściem gwałtownego frontu burzowego. Najwięcej interwencji odnotowano właśnie w województwie śląskim – 1012. Dla porównania w województwie zachodniopomorskim było ich 93, kujawsko-pomorskim 86, a lubuskim 63.

Ponad 500 zgłoszeń na Śląsku dotyczyło usuwania skutków silnego wiatru.

Najtrudniejsza sytuacja w powiecie rybnickim

Najwięcej pracy mieli strażacy z Rybnika i powiatu rybnickiego. Tylko tam odnotowano około 400 zdarzeń, z czego ponad 300 interwencji przypadło na sam powiat rybnicki.

Strażacy Państwowej Straży Pożarnej oraz druhowie Ochotniczych Straży Pożarnych usuwali przede wszystkim powalone drzewa i konary, likwidowali lokalne podtopienia oraz zabezpieczali miejsca, w których doszło do zerwania linii energetycznych. Działania trwały przez wiele godzin, a służby apelowały do mieszkańców o zachowanie ostrożności i stosowanie się do wydawanych komunikatów.

Piorun uderzył w samochód

Do nietypowego zdarzenia doszło w Lędzinach. Strażacy otrzymali zgłoszenie o uderzeniu pioruna w samochód osobowy. Na miejsce skierowano służby ratunkowe. Gdy strażacy dotarli na miejsce, kierowca znajdował się już pod opieką zespołu ratownictwa medycznego. Po przebadaniu nie wymagał hospitalizacji i pozostał na miejscu. Sam pojazd również nie został uszkodzony.

– Nie jesteśmy w stanie dokładnie stwierdzić, czy piorun uderzył bezpośrednio w samochód, czy tylko w jego pobliżu. choćby jeżeli trafił bezpośrednio, samochód – podobnie jak samolot – jest bezpiecznym miejscem na przeczekanie burzy. Działa jak klatka Faradaya, czyli rozprasza ładunek elektryczny po swojej zewnętrznej powierzchni – mówi mł. kpt. Szymon Gniewkowski z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Tychach.

Służby apelują o ostrożność

W najbliższych dniach przez cały czas mogą pojawiać się gwałtowne burze z silnym wiatrem i intensywnymi opadami deszczu. Strażacy przypominają, by w czasie załamania pogody unikać parkowania pod drzewami, zabezpieczać przedmioty pozostawione na balkonach i posesjach oraz śledzić komunikaty pogodowe i ostrzeżenia wydawane przez służby.


źródło: opracowanie własne na podstawie materiałów PSP, KW PSP w Katowicach, KM PSP w Rybniku, KM PSP w Tychach.

Idź do oryginalnego materiału