Piotrków. Chodziło o próbę samobójczą. Dokumenty ujawniły inny problem

17 godzin temu

Gdy w lutym tego roku opisaliśmy utrudnioną interwencję straży pożarnej na jednym z zamkniętych osiedli część czytelników uznała sprawę za kolejny przykład niewłaściwego parkowania. Dopiero odpowiedzi uzyskane od Państwowej Straży Pożarnej i policji pokazały pełny obraz zdarzenia.

Chodzi o artykuł pt. „Piotrków. Utrudniona przez samolubnych kierowców interwencja straży pożarnej”. Po jego publikacji redakcja skierowała do służb szereg pytań. Wymiana korespondencji oraz analiza uzyskanych dokumentów trwały ponad dwa miesiące.

Jak wynika z dokumentacji Komendy Miejskiej PSP w Piotrkowie Trybunalskim, interwencja z 23 lutego 2026 r. dotyczyła próby samobójczej. Zgłoszenie wpłynęło o godz. 20:08. Na miejsce skierowano zastęp ratowniczo-gaśniczy oraz ciężki samochód specjalny z drabiną mechaniczną SCD-42. Strażacy musieli dostać się do mieszkania znajdującego się na wyższym piętrze budynku.

W odpowiedzi na pytania „Gazety Trybunalskiej” straż pożarna potwierdziła, iż manewrowanie pojazdem z drabiną utrudniał zaparkowany samochód osobowy (w rzeczywistości były dwa auta, co widać na zdjęciu tytułowym). PSP wskazała również, iż utrudnienie miało wpływ na czas przygotowania i ustawienia sprzętu.

Jednocześnie nie sporządzono odrębnej dokumentacji dotyczącej utrudnienia, nie wystąpiono o usunięcie pojazdu i nie przekazano policji informacji o problemie.

Komendant policji w Piotrkowie funkcjonariusz Kowalczyk. Foto: KMP Piotrków. Kliknij, aby powiększyć.

Komendant KMP w Piotrkowie podinspektor Jakub Kowalczyk poinformował natomiast, iż patrol został skierowany do zdarzenia już o godz. 20:07 za pośrednictwem Centrum Powiadamiania Ratunkowego i przybył na miejsce o godz. 20:13. Funkcjonariusze „wykonywali czynności związane z ochroną życia i zdrowia oraz zabezpieczeniem działań służb ratunkowych”. Według odpowiedzi KMP nie ujawniono pojazdu blokującego działania straży pożarnej, a strażacy nie zgłaszali funkcjonariuszom takiego problemu.

Na tym jednak sprawa się nie kończy.

Najbardziej interesujące okazały się odpowiedzi dotyczące nadzoru nad drogami pożarowymi. Komenda Miejska PSP przyznała, iż nie prowadzi ewidencji przypadków utrudniania działań ratowniczych przez zaparkowane pojazdy. Informacje o takich sytuacjach mają być jedynie odnotowywane w dokumentacji konkretnego zdarzenia.

Straż pożarna wskazała również, iż ostatnie działania informacyjne skierowane do zarządców dużych osiedli mieszkaniowych przeprowadzono w 2021 roku przy okazji ćwiczeń w budynkach wysokich. Jednocześnie przyznała, iż w ostatnich latach nie występowano do zarządców nieruchomości o zapewnienie drożności dróg pożarowych.

To właśnie ten element budzi największe wątpliwości.

Wystarczy przejść się po wielu piotrkowskich osiedlach, aby zauważyć, iż drogi pożarowe bardzo często pełnią funkcję dodatkowych parkingów. Problem nie dotyczy pojedynczego miejsca ani jednego osiedla. Jest zjawiskiem powszechnym i od lat widocznym dla mieszkańców.

Tymczasem z odpowiedzi służb wynika, iż przypadki utrudniania działań ratowniczych nie są ujmowane w odrębnych statystykach, nie tworzy się ich zbiorczych zestawień, a działania kontrolne i prewencyjne mają charakter ograniczony.

W efekcie nie wiadomo nawet, jak często pojazdy ratownicze napotykają podobne przeszkody podczas akcji. Co więcej, z odpowiedzi uzyskanych przez redakcję wynika, iż mimo potwierdzenia utrudnienia podczas działań ratowniczych nie podjęto żadnych działań następczych wobec zarządcy terenu ani użytkowników pojazdów.

Sprawa opisana w materiale „GT” to przykład znacznie szerszego problemu dotyczącego bezpieczeństwa mieszkańców i faktycznej drożności dróg pożarowych.

Dopóki nie dojdzie do tragedii, temat najczęściej pozostaje niezauważony. Dopiero gdy strażacy muszą ratować ludzkie życie, okazuje się, iż droga pożarowa nie została wyznaczona dla wygody urzędników ani projektantów. Została wyznaczona po to, aby służby mogły dotrzeć tam, gdzie ktoś potrzebuje pomocy.

W udzielonych odpowiedziach podinsp. Kowalczyk nie poinformował, czy po zdarzeniu planowane są jakiekolwiek dodatkowe działania prewencyjne mające na celu zapewnienie drożności dróg pożarowych na osiedlach mieszkaniowych.

Co do wiarygodności szefa KMP w Piotrkowie trzeba jeszcze wskazać, iż komendant utrzymuje, iż nie ujawniono pojazdu utrudniającego działania strażaków.

Fragment odpowiedzi Kowalczyka na pismo „GT”. Kliknij, aby powiększyć.

Jest to o tyle zaskakujące, iż jego obecność potwierdziła Państwowa Straż Pożarna, a redakcja dysponuje fotografiami wykonanymi podczas interwencji, na których pojazdy są widoczne.

→ K. Kozielski

9.06.2026

• foto: Gazeta Trybunalska

• więcej o bezpieczeństwie: > tutaj

Idź do oryginalnego materiału