Biegły z zakresu pożarnictwa badał pogorzelisko w bloku przy ul. 3 Maja w Płocku, gdzie doszczętnie spłonęło mieszkanie na drugim piętrze. Jak mówi rzeczniczka komendanta miejskiego policji w Płocku, będzie wniosek do prokuratury o wszczęcie śledztwa.
– Na miejscu policjanci wykonali czynności procesowe wraz z biegłym z zakresu pożarnictwa. Na opinię biegłego musimy poczekać. Opinia wraz z materiałami zostanie przekazana do prokuratury rejonowej w Płocku wraz z wnioskiem o szczęście w śledztwa tej sprawie – powiedziała.
Tuż po pożarze wstępnie ustalono, iż ogień mógł rozprzestrzenić się od biokominka. Klatka, w której spaliło się mieszkanie, jest wyłączona z użytkowania, to znaczy, iż mieszkańcy nie mogą na razie wrócić do swoich domów.
W pożarze zostało rannych pięć osób. Kobietę z rozległymi oparzeniami LPR przetransportowało do szpitala w Warszawie.
Czytaj też: Wielkie szkody po pożarze bloku. „Krzyki, łzy i walenie w drzwi”

1 dzień temu











