Pod Niskiem spłonął samochód hybrydowy. Sprawdziliśmy, jak często dochodzi do takich pożarów

carpatiabiznes.pl 6 godzin temu
Zdjęcie: pożar hybryda omoda 9


Nisko/Zdziary. Samochód hybrydowy stanął w ogniu

W Zdziarach koło Niska doszło do pożaru samochodu Omoda 9 Super Hybrid. Pojazd zaczął płonąć podczas kontroli drogowej prowadzonej przez policjantów niżańskiej drogówki. W samochodzie znajdował się kierowca oraz pasażerowie, wśród których było 7-letnie dziecko.

Policjanci pomogli wszystkim bezpiecznie opuścić pojazd. Jeden z funkcjonariuszy próbował ugasić ogień dzięki gaśnicy z radiowozu, drugi pomagał osobom znajdującym się w samochodzie. Następnie funkcjonariusze zabezpieczali miejsce zdarzenia do czasu przyjazdu straży pożarnej.

Samochód doszczętnie spłonął. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał.

Omoda 9 zaczęła płonąć podczas kontroli drogowej

Do zdarzenia doszło w miniony piątek w Zdziarach, w pobliżu drogi S19. Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Nisku prowadzili kontrolę drogową samochodu marki Omoda.

W pewnym momencie spod maski pojazdu zaczął wydobywać się dym. Po chwili pojawiły się płomienie.

Jeden z policjantów natychmiast podjął próbę ugaszenia samochodu przy użyciu gaśnicy znajdującej się na wyposażeniu radiowozu. Drugi funkcjonariusz pomagał kierowcy i pasażerom w opuszczeniu auta.

Wśród podróżujących znajdowało się 7-letnie dziecko.

Samochód doszczętnie spłonął

Po opuszczeniu samochodu policjanci oraz uczestnicy zdarzenia oddalili się od płonącego pojazdu.

Na miejsce wezwano straż pożarną. Do czasu przyjazdu strażaków funkcjonariusze zabezpieczali miejsce zdarzenia.

Pojazd, który został całkowicie zniszczony przez ogień, to Omoda 9 Super Hybrid.

W pożarze nikt nie ucierpiał.

Nie wiadomo, dlaczego doszło do pożaru Omody 9

Dokładna przyczyna pożaru tego konkretnego samochodu nie została jeszcze oficjalnie podana.

Służby ratunkowe oraz policja nie opublikowały dotychczas szczegółowych ustaleń dotyczących przyczyny pojawienia się ognia.

Nie wiadomo więc, czy źródłem pożaru był któryś z elementów układu napędowego, instalacja elektryczna, bateria czy inna część samochodu.

Sam fakt, iż spalony pojazd był samochodem hybrydowym, nie pozwala przesądzić, iż przyczyną pożaru była bateria.

Ile samochodów spłonęło w Polsce w 2026 roku?

Pożar Omody 9 w Zdziarach jest jednym z tegorocznych przypadków pożarów samochodów hybrydowych. Szersze dane dotyczące Polski pozwalają sprawdzić, jak liczba takich zdarzeń wygląda na tle samochodów spalinowych i całkowicie elektrycznych.

Według najnowszego „Raportu Bezpieczeństwa Pożarowego EV”, przygotowanego na podstawie danych PSP, w pierwszej połowie 2026 roku w Polsce odnotowano:

  • 4935 pożarów pojazdów spalinowych – benzynowych i wysokoprężnych,
  • 61 pożarów pojazdów hybrydowych, w tym plug-in,
  • 26 pożarów samochodów całkowicie elektrycznych.

Sama liczba pożarów nie pokazuje jednak rzeczywistej różnicy pomiędzy poszczególnymi rodzajami napędu. Samochodów spalinowych jest bowiem w Polsce znacznie więcej niż hybryd czy samochodów elektrycznych.

Dlatego dane przeliczane są również na liczbę pożarów przypadających na 1000 zarejestrowanych pojazdów danego typu.

Hybrydy, elektryki i auta spalinowe. Jak wyglądają wskaźniki?

W pierwszej połowie 2026 roku wskaźnik pożarów na 1000 zarejestrowanych samochodów wyniósł:

Rodzaj napędu Pożary na 1000 aut
Hybrydowe 0,038
Elektryczne 0,168
Spalinowe 0,201

Z przedstawionych danych wynika, iż najniższy wskaźnik odnotowano dla samochodów hybrydowych. W przypadku samochodów całkowicie elektrycznych był on wyższy, ale przez cały czas niższy niż w grupie samochodów spalinowych.

Najwyższy wskaźnik w pierwszej połowie 2026 roku dotyczył samochodów z silnikami benzynowymi i Diesla.

Dlaczego sama liczba pożarów może być myląca?

4935 pożarów samochodów spalinowych może robić znacznie większe wrażenie niż 61 pożarów hybryd czy 26 pożarów samochodów elektrycznych.

Trzeba jednak uwzględnić skalę poszczególnych grup pojazdów.

Samochodów spalinowych jest w Polsce zdecydowanie więcej, dlatego również liczba zdarzeń dotyczących tej grupy jest większa.

Dopiero przeliczenie pożarów na liczbę zarejestrowanych samochodów pozwala porównać poszczególne rodzaje napędu.

Pożar samochodu spalinowego i pożar baterii to nie to samo

Różnice dotyczą nie tylko częstotliwości występowania pożarów, ale również sposobu prowadzenia działań gaśniczych.

Pożar samochodu spalinowego może zostać ugaszony stosunkowo gwałtownie przy wykorzystaniu standardowych metod oraz odpowiedniej ilości wody.

W przypadku pożaru baterii litowo-jonowej może dojść do tak zwanej ucieczki termicznej. Ogniwa mogą wówczas bardzo intensywnie się nagrzewać, a bateria może podtrzymywać proces spalania.

Gaszenie takiego pożaru może wymagać dużej ilości wody oraz wielogodzinnego chłodzenia elementów akumulatora.

Nie oznacza to jednak, iż każdy pożar samochodu hybrydowego lub elektrycznego jest jednocześnie pożarem baterii.

W tym roku spłonęły również hybrydy innych marek

Omoda 9 nie jest jedynym samochodem hybrydowym, który w tym roku został objęty pożarem.

Wśród tegorocznych przypadków znalazły się między innymi hybrydowe samochody Audi, Peugeot oraz McLaren.

Audi Q5 spłonęło na S3

W kwietniu na drodze ekspresowej S3 w kierunku Gorzowa Wielkopolskiego doszło do pożaru hybrydowego Audi Q5.

Samochód został całkowicie objęty ogniem. Akcja gaśnicza, prowadzona między innymi przez OSP Skwierzyna, trwała wiele godzin ze względu na konieczność zabezpieczenia i schłodzenia układu hybrydowego.

Hybrydowy Peugeot spłonął pod Olesnem

W maju na drodze wojewódzkiej nr 494 pod Olesnem, pomiędzy Wędrynią a Łowoszowem, doszczętnie spłonął hybrydowy Peugeot.

Ogień gwałtownie objął elementy instalacji wysokonapięciowej, co utrudniało prowadzenie działań gaśniczych.

McLaren Artura spłonął na S5

W lipcu na drodze ekspresowej S5 spłonął McLaren Artura, czyli luksusowy samochód sportowy z napędem hybrydowym.

Wartość pojazdu przekraczała milion złotych. Kierowca zdołał opuścić samochód, jednak auto zostało niemal całkowicie zniszczone przez ogień.

Pożary hybryd dotyczą różnych producentów

Tegoroczne przypadki obejmują samochody różnych marek i klas – od popularnych modeli po samochód sportowy o wartości przekraczającej milion złotych.

Nie można jednak na podstawie tych pojedynczych zdarzeń określić, czy konkretny producent lub model jest bardziej podatny na pożar.

Do takiej analizy potrzebne byłyby między innymi dane o liczbie użytkowanych samochodów danego modelu, liczbie pożarów oraz ustalonych przyczynach tych zdarzeń.

Czy problem dotyczy również największych koncernów?

Ryzyko pożaru baterii jest również przedmiotem działań producentów samochodów.

W przywoływanych danych wskazano, iż Stellantis miał wezwać do serwisów około 72 tys. samochodów hybrydowych marek Jeep, Peugeot, Citroën, Fiat, Opel (Vauxhall), Alfa Romeo oraz DS z powodu wykrytego fabrycznego ryzyka pożaru baterii.

Pokazuje to, iż bezpieczeństwo układów wysokonapięciowych jest jednym z zagadnień, które dotyczą również dużych koncernów motoryzacyjnych.

Dane z zagranicy pokazują podobne zależności

Wyniki z Polski mają znajdować potwierdzenie w danych zagranicznych.

Szwedzkie i norweskie agencje bezpieczeństwa podają, iż samochody spalinowe płoną od 20 do choćby 80 razy częściej niż samochody elektryczne, jeżeli porównanie zostanie wykonane dla takiej samej liczby pojazdów.

Australijski instytut EV FireSafe wskazuje natomiast, iż ryzyko pożaru baterii w samochodzie elektrycznym wynosi około 0,0012 proc., podczas gdy dla samochodów spalinowych podawane jest około 0,1 proc.

Dane pochodzące z różnych państw i badań nie powinny być jednak bezpośrednio utożsamiane ze statystykami dotyczącymi Polski.

61 pożarów hybryd nie oznacza 61 pożarów baterii

To ważne zastrzeżenie przy interpretowaniu polskich statystyk.

W pierwszej połowie 2026 roku odnotowano 61 pożarów samochodów hybrydowych, ale sama statystyka nie wskazuje, iż w każdym przypadku zapaliła się bateria trakcyjna.

Samochód hybrydowy posiada wiele elementów, które mogą potencjalnie zostać objęte ogniem. W zależności od konstrukcji są to między innymi silnik spalinowy, instalacja paliwowa, układ wydechowy, instalacja elektryczna oraz bateria wysokonapięciowa.

Dlatego bez ustalenia przyczyny konkretnego pożaru nie można przypisać go automatycznie awarii baterii.

Co wiadomo o pożarze Omody 9 w Zdziarach?

Na obecnym etapie wiadomo, iż Omoda 9 Super Hybrid zaczęła dymić spod maski podczas kontroli drogowej w Zdziarach. Po chwili pojawiły się płomienie, a samochód doszczętnie spłonął.

W pojeździe znajdowali się kierowca i pasażerowie, w tym 7-letnie dziecko. Wszyscy bezpiecznie opuścili samochód, a nikt nie odniósł obrażeń.

Policjanci podjęli próbę gaszenia pojazdu, wezwali straż pożarną i zabezpieczali miejsce zdarzenia.

Nie została natomiast jeszcze oficjalnie podana dokładna przyczyna pożaru.

Dlatego na tym etapie nie można stwierdzić, iż za pojawienie się ognia odpowiadała bateria hybrydowego układu napędowego.

Jednocześnie dane dotyczące pierwszej połowy 2026 roku pokazują, iż pożary samochodów hybrydowych stanowią niewielką część wszystkich pożarów pojazdów w Polsce, a po uwzględnieniu liczby zarejestrowanych samochodów wskaźnik dla hybryd wyniósł 0,038 pożaru na 1000 pojazdów, wobec 0,201 dla samochodów spalinowych.

Idź do oryginalnego materiału