Pamiętacie te nagłówki o "płonących elektrykach", które rzekomo mają paraliżować polskie miasta i terroryzować garaże podziemne? Ja też je widziałem. Często towarzyszą im zdjęcia spektakularnych słupów ognia, sugerujące, iż zakup auta na baterie to proszenie się o kłopoty. Właśnie...