Podpalili pustostan w Białymstoku – odpowiedzą przed sądem!

2 godzin temu
Funkcjonariusze z Białegostoku zatrzymali czterech podejrzanych o spowodowanie pożaru drewnianego pustostanu przy ulicy Poleskiej. Ogromny dym spowił okoliczne dzielnice, ulica Poleska była zablokowana przez kilka godzin a straty wyceniono na około 800 tysięcy złotych. W sieci popłynęła fala oskarżeń wobec deweloperów zainteresowanych gruntem, którym zniszczenie drewnianego domu byłoby na rękę. Internauci powoływali się na liczne pożary na osiedlach Przydworcowe i Bojary, gdzie faktycznie zawilgocone, stare drewniane pustostany paliły się, a wobec niewykrycia sprawców orzekano, iż były to... samozapłony. Potem w tych miejscach powstawały nowe apartamentowce budowane przez białostockich deweloperów. Tym razem policja gwałtownie wykryła sprawców pożaru. Groźny pożar i sprawna akcja na Poleskiej

W minionym tygodniu służby ratunkowe otrzymały niepokojące zgłoszenie o pożarze starego, drewnianego budynku przy ul. Poleskiej w Białymstoku. Z obiektu buchały płomienie, a kłęby gęstego dymu ograniczały widoczność na sąsiednich ulicach. Na miejsce natychmiast skierowano strażaków oraz policjantów.

Nie było jasne, czy w środku nie przebywają ludzie, dlatego mundurowi równolegle z akcją gaśniczą rozpoczęli ustalanie przyczyn zdarzenia. Do pracy przystąpili śledczy z I Komisariatu Policji w Białymstoku.

Czwórka nastolatków z zarzutami i sprawa w sądzie

Policjanci gwałtownie ustalili, iż chwilę przed wybuchem pożaru z budynku wybiegła grupa młodzieży. Z ustaleń wynikało, iż trzech chłopców weszło do środka, a ich koleżanka stała na zewnątrz. Gdy tylko uciekli, z pustostanu zaczął wydobywać się ogień. Straty materialne oszacowano na niemal 800 tysięcy złotych.

Funkcjonari
Idź do oryginalnego materiału