Jak wygląda raport z terenu na godzinę 16:45? Bilans to łącznie 15 interwencji odnotowanych od samego rana. O szczegółach działań opowiada młodszy brygadier Paweł Leszczyński, zastępca Komendanta Miejskiego PSP w Łomży.
Drzewa leciały na drogi, ucierpiał też budynek
Większość wezwań to klasyka przy takich porywach wiatru. Strażacy wyjeżdżali głównie do naderwanych systemów korzeniowych, pochylonych drzew oraz konarów, które runęły bezpośrednio na ciągi komunikacyjne, blokując ruch. Były jednak dwa zgłoszenia, przy których zrobiło się naprawdę niebezpiecznie.
Pierwsza poważna sytuacja miała miejsce w Piątnicy Włościańskiej. Tam potężne drzewo niebezpiecznie pochyliło się bezpośrednio nad budynkiem. Na miejsce trzeba było zadysponować trzy zastępy strażaków, którzy zabezpieczali teren.
Z kolei około godziny 15:00 groźny meldunek napłynął z samej Łomży, a dokładnie z ulicy Sikorskiego. Silny podmuch wiatru zerwał tam obróbkę dachową. N











